Cliffoconda69: Lukey, wiesz jaki jesteś piękny?
Cliffoconda69: Jak tonę w twoich oczach jak w morzu czarnym?
Cliffoconda69: Gdy wychodzisz z basenu i twoja klatka piersiowa lśni, niczym Edward Cullen pod słońcem?
Hemmoglobina: wiem 8)
Hemmoglobina: co zrobiłeś?
Cliffoconda69: Nie wyrzucisz mnie z domu?
Hemmoglobina: wyrzuce
Cliffoconda69: od razu mówię, że to nie jest moja wina
Cliffoconda69: bo chciałem zrobić spaghetti, żebyś był szczęśliwy jak wrócisz,ale nie było makaronu( ps: kup makaron) to wziąłem ziemniaki
Cliffoconda69: spleśniały ci, ale przecież nie wyrzucę
Cliffoconda69: no i zadzwonił Calum i zapomniałem o ziemniakach
Cliffoconda69: i kuchenka zaczęła się palić
Cliffoconda69: spanikowałem, i wrzuciłem dzbanek
Cliffoconda69: z wodą
Cliffoconda69: JESZCZE BARDZIEJ SIĘ PALIŁO, I JESZCZE BARDZIEJ SPANIKOWAŁEM I RZUCAŁEM WSZYSTKIM CO MAM POD RĘKĄ
Cliffoconda69: I NIE WIADOMO JAKIM CUDEM TWÓJ LAPTOP BYŁ NA STOLE
Hemmoglobina: MICHAEL!
Cliffoconda69: KURWA PRZEPRASZAM
Cliffoconda69: i chciałem wywiesić pranie, ale kosz z ubraniami był pod ręką więc jutro idziemy na zakupy. Wrzuciłem ci spodnie i koszulki
Hemmoglobina: NAWET KOSZULĘ W KRATĘ?
Cliffoconda69: KURWA PRZEPRASZAM, DAM CI MOJĄ
Cliffoconda69: chciałem zgasić ogień dłonią, ale okazało się, że ogień bardzo parzy
Cliffoconda69: i ręka zaczęła mi się palić
Cliffoconda69: zdarłem firankę z okna, i zawiązałem na ręce
Cliffoconda69: sąsiadka zobaczyła co się dzieje, i zadzwoniła po straż
Cliffoconda69: nie martw się, mam tylko poparzenie drugiego stopnia
Hemmoglobina: nie zostawię cię nigdy samego w domu
Cliffoconda69: będziesz mnie wszędzie ze sobą zabierał? C:
Hemmoglobina: NIE! ODDAM CIE DO ŻŁOBKA!
CZYTASZ
5 SAUCE - TEXTING (5SOS)
FanfictionHemmoglobina: przysięgam Michael, zabiję cię, jeśli znowu pochwalisz się wielkością swojej kupy. Asher: cały czas mam to zdjęcie, chcecie powspominać stare czasy? Jeśli chcesz się pośmiać, zapraszamy do czytania.
