Rano jak codziennie oczywiście musiał obudzić mnie ten cholerny budzik. Po przebudzeniu się do końca zwlekłam się z łóżka. Stykając się z zimnymi panelami przez co przeszedł mnie nieprzyjemny dreszcz. Poszłam do łazienki aby wziąść prysznic, umyłam się moim ulubionym (czekoladowym) żelem pod prysznic, po szybkim prysznicu wyszłam z łazienki owinięta w ręczniku. Zanim podeszłam do szafy stanęłam, pod oknem zobaczyć jaka jest pogoda. Dziś nawet było dość słonecznie więc postawiłam na zwykłe leginsy, biały croop-top i na to dżinsówkę. Następnie po ubraniu się podeszłam do toaletki, i wykonałam lekki makijaż po czym wzięłam torbę i telefon i zeszłam na dół do kuchni.
W kuchni sprawdziłam godzinę była 7.10 stwierdziłam że mam jeszcze czas. To podeszłam do chlebaka wyciągłam z niego dwie kromki a, następnie wyciągając z szafki nutellę posmarowałam nią chleb. Zjadłam to wszystko popijając wodą niegazowaną. Po czym wzięłam z blatu klucze telefon i torbę, na przedpokoju założyłam buty oczywiście czarne (Roshe xd nie wiem czy to się tak piszę). Wyszłam z domu zakluczając go na dwa razy i kierując się w stronę przestanku autobusowego słuchając muzykę na słuchawkach.
***
Do szkoły dojechałam dość szybko, i nawet nie czekałam długo na autobus. Pierwszą moją lekcją była oczywiście fizyka, przechodząc przez korytarz zerknęłam na zastępstwa i zauważyłam że dziewczyny mają dziś w-f z chłopakami normalnie zajebiście?!. Zerknęłam na godzinę na telefonie była 7.55 czyli za 5 min mam lekcję. Więc bez dłuższego czekania skierowałam się pod salę w ,której mam dziś pierwszą fizykę. Tam z daleka zobaczyłam Nikole podeszłam do niej przytulając się z nią na przywitanie.
- Nikola widziałaś Nathana w szkole?- zapytałam.
- Nie widziałam, ale napewno się spóźni jak zazwyczaj- odpowiedziała i już po chwili był dzwonek na lekcję więc weszliśmy do klasy. Usiadłam w ostatniej ławce a nikola przede mną.
10 minut później. ..
Minęło 10 minut lekcji nauczycielka tłumaczyła temat który dla mnie jest banalny. Więc zaczęłam sobie coś kreślić i rysować w zeszycie, gdy nagle usłyszałam huk.
- O proszę proszę kogo my tu mamy? - zapytała nauczycielka wychylając się z za biurka bo trochę jest przy kości - Czyżby Panu się godziny pomyliły?.
- Nie po prostu zaspałem! - krzyknął lekko w jej stronę , a ona automatycznie zrobiła się cała czerwona - A i wiem, że panią zawstydzam ale, że aż tak?.
- Dość tego Nathan w tej chwili do dyrektora!!- krzykła nauczycielka aż mnie ciarki przeszły - A pójdzie z tb żebyś nie uciekł Klara.
Gdy to wypowiedziała automatycznie wszystkich zwrok skierował się na moją osobe a Nathana szczególnie.
- Przepraszam proszę pani ale on nie może iść sam ? - zapytałam z nadzieją że nie będę musiała z nim iść i się urzerać.
- Nie proszę wstać i z nim pójść, już bo jak nie to uwaga za -3! - wypowiedziała się a ja dłużej na nic nie czekając po prostu wstałam i wyszłam z klasy A ten dupek zaraz za mną.
Szliśmy przez korytarz się do siebie nie odzywając a że dyrektor ma gabinet na drugim piętrze trochę nam zeszło. Gdy nareszcie już z daleka widziałam gabinet musiało coś mi przerwać.
- Musimy tam iść? - zapytałam go o dziwo sama nie chciało mi się tam iść i tego wszystkiego słuchać.
- A co mamy innego do wyboru? - zapytał mnie podchodząc bliżej- No pani idealna dawaj wymyślaj.
- Idziemy na wagary? - zapytałam lecz raczej to zabrzmiało jak bym dała rozkaz i nic więcej- Tylko napisze sms do Nikoli żeby po lekcjach mi plecak schowała do swojej szafki.
- Dobra to jedziemy nad staw mojim autem- powiedział gdy ja pisałam sms do nikoli i skręćiliśmy w stronę wyjścia ze szkoły szybkim tempem. Gdy wyszliśmy ze szkoły uderzyło we mnie bardzo ciepłe powietrze. Skierowałyśmy się do jego auta wsiadłam na miejscu pasażera.
Nie minęło całe 10 minut a samochód ponownie się zatrzymał a przed mną ukazał się śliczny staw a obok niego ławki wysiadlismy z auta i zaczęliśmy iść w stronę jeden z nich usiadłam na oparciu a nogi położyłam na dole ławki. Tak samo jak Nathan.
- Chcesz? - zapytał wystawiając przed mną paczkę papierosów , nawet nie zauważyłam kiedy ją wyciąga.
- Tak - powiedziałam i wzięłam jednego i po chwili go odpaliłam i się zaciągnelam i po chwili poczułam dym w moich nodrzach.
- Od kiedy ty palisz?- zapytał z obojętnym wyrazem twarzy.
- Od dwóch lat jakoś , a co?- zapytałam.
- Nic tak pytam po prostu jesteś pierwszą dziewczyną która ze mną pali- powiedział uśmiechając się w mojim kierunku łobuzersko.
- To dobrze.
Siedzieliśmy i rozmawialiśmy tak już nie wiem ile czasu ale naprawdę jak jestem z nim sam na sam to jest jakiś inny. Nie jest taki bad boy jak w szkole tylko taki jak by miał jednak te uczucia. Napewno ma ale skrywa je głęboko w środku. Zaczęliśmy się zbierać gdy było już koło 17.
Wsiadłam do auta zapiełam pasy i ruszyliśmy nim się obejrzałam byliśmy pod mojim domem. Miałam już wysiadać ale coś mnie zatrzymało.
- Podobały mi się te wagary musimy to powtórzyć - powiedział uśmiechając się do mnie.
- Oczywiście mi też się podobało.
- To jak coś do jutra w szkole pa - powiedział po czym założył swoje czarne ray bany.
- Tak papa - odpowiedziałam otworzyłam drzwi i wysiadlam z samochodu a on odjechał a ja poszłam w stronę domu.
Otworzyłam dom po czym weszłam na przed pokoju ściągłam buty i dżinsówkę. Przekluczyłam drzwi poleciałam do góry pod prysznic. Po 10-minutowym prysznicu zauważyłam że jest około 18.10 spakowałam się na jutro do szkoły i położyłam się spać.
Przperaszam że długo nie dodawałam, ale nie miałam weny ( zdjęcie może nie podobne tak jak było opisane ale jest ) proszę strasznie o głosy. W komentarzu możecie się pokazać wpadnę na wasz profil💋💋buźkaaa💋💋
CZYTASZ
Bad boy
Romance17- letnia Klara jest spokojną , miłą , sympatyczną dziewczyną lecz czasem pyskatą nastolatką pewnego dnia jej mama kupuje mieszkanie w innej miejscowości Klara musi się przenieść do innej szkoły i poznać innych znajomych wtedy jej życie zmienia...
