Rozdział 7

139 6 0
                                        

Rano jak codziennie oczywiście musiał obudzić mnie ten cholerny budzik. Po przebudzeniu się do końca zwlekłam się z łóżka. Stykając się z zimnymi panelami przez co przeszedł mnie nieprzyjemny dreszcz. Poszłam do łazienki aby wziąść prysznic, umyłam się moim ulubionym (czekoladowym) żelem pod prysznic, po szybkim prysznicu wyszłam z łazienki owinięta w ręczniku. Zanim podeszłam do szafy stanęłam, pod oknem zobaczyć jaka jest pogoda. Dziś nawet było dość słonecznie więc postawiłam na zwykłe leginsy, biały croop-top i na to dżinsówkę. Następnie po ubraniu się podeszłam do toaletki, i wykonałam lekki makijaż po czym wzięłam torbę i telefon i zeszłam na dół do kuchni.

W kuchni sprawdziłam godzinę była 7.10 stwierdziłam że mam jeszcze czas. To podeszłam do chlebaka wyciągłam z niego dwie kromki a, następnie wyciągając z szafki nutellę  posmarowałam nią chleb. Zjadłam to wszystko popijając wodą niegazowaną. Po czym wzięłam z blatu klucze telefon i torbę, na przedpokoju założyłam buty oczywiście czarne (Roshe xd nie wiem czy to się tak piszę). Wyszłam z domu zakluczając go na dwa razy i kierując się w stronę przestanku autobusowego słuchając muzykę na słuchawkach.
***
Do szkoły dojechałam dość szybko, i nawet nie czekałam długo na autobus. Pierwszą moją lekcją była oczywiście fizyka, przechodząc przez korytarz zerknęłam na zastępstwa i zauważyłam że dziewczyny mają dziś w-f z chłopakami normalnie zajebiście?!. Zerknęłam na godzinę na telefonie była 7.55 czyli za 5 min mam lekcję. Więc bez dłuższego czekania skierowałam się pod salę w ,której mam dziś pierwszą fizykę. Tam z daleka zobaczyłam Nikole podeszłam do niej przytulając się z nią na przywitanie.

- Nikola widziałaś Nathana w szkole?- zapytałam.

- Nie widziałam,  ale napewno się spóźni jak zazwyczaj- odpowiedziała i już po chwili był dzwonek na lekcję więc weszliśmy do klasy. Usiadłam w ostatniej ławce a nikola przede mną.

10 minut później. ..

Minęło 10 minut lekcji nauczycielka tłumaczyła temat który dla  mnie jest banalny. Więc zaczęłam sobie coś kreślić i rysować w zeszycie, gdy nagle usłyszałam huk.

- O proszę proszę kogo my tu mamy? - zapytała nauczycielka wychylając się z za biurka bo trochę jest przy kości - Czyżby Panu się godziny pomyliły?.

- Nie po prostu zaspałem! - krzyknął lekko w jej stronę , a ona  automatycznie zrobiła się cała czerwona - A i wiem, że panią zawstydzam ale, że aż tak?.

- Dość tego Nathan w tej chwili do dyrektora!!- krzykła nauczycielka aż mnie ciarki przeszły - A pójdzie z tb żebyś nie uciekł Klara.

Gdy to wypowiedziała automatycznie wszystkich zwrok skierował się na moją osobe a Nathana szczególnie.

- Przepraszam proszę pani ale on nie może iść sam ? - zapytałam z nadzieją że nie będę musiała z nim iść i się urzerać.

- Nie proszę wstać i z nim  pójść,  już bo jak nie to uwaga za -3! - wypowiedziała się a ja dłużej na nic nie czekając po prostu wstałam i wyszłam z klasy A ten dupek zaraz  za mną.

Szliśmy przez korytarz się do siebie nie odzywając a że dyrektor ma gabinet na drugim piętrze trochę nam zeszło. Gdy nareszcie już z daleka widziałam gabinet musiało coś mi przerwać.

- Musimy tam iść?  - zapytałam go o dziwo sama nie chciało mi się tam iść i tego wszystkiego słuchać.

- A co mamy innego do wyboru? - zapytał mnie podchodząc bliżej- No pani idealna dawaj wymyślaj.

- Idziemy na wagary? - zapytałam lecz raczej to zabrzmiało jak bym dała rozkaz i nic więcej- Tylko napisze sms do Nikoli żeby po lekcjach mi plecak schowała do swojej szafki.

- Dobra to jedziemy nad staw mojim autem- powiedział gdy ja pisałam sms do nikoli i skręćiliśmy w stronę wyjścia ze szkoły szybkim tempem. Gdy wyszliśmy ze szkoły uderzyło we mnie bardzo ciepłe powietrze. Skierowałyśmy się do jego auta wsiadłam na miejscu pasażera.

Nie minęło  całe 10 minut a samochód ponownie się zatrzymał a przed mną ukazał się śliczny staw a obok niego ławki wysiadlismy z auta i zaczęliśmy iść w stronę jeden z nich usiadłam na oparciu a nogi położyłam na dole ławki. Tak samo jak Nathan.

- Chcesz? - zapytał wystawiając przed mną paczkę papierosów , nawet nie zauważyłam kiedy ją wyciąga.

- Tak - powiedziałam i wzięłam jednego i po chwili go odpaliłam i się zaciągnelam i po chwili poczułam dym w moich nodrzach.

- Od kiedy ty palisz?- zapytał z obojętnym wyrazem twarzy.

- Od dwóch lat jakoś , a co?- zapytałam.

- Nic tak pytam po prostu jesteś pierwszą dziewczyną która ze mną pali- powiedział uśmiechając się w mojim kierunku łobuzersko.

- To dobrze.

Siedzieliśmy i rozmawialiśmy tak już nie wiem ile czasu ale naprawdę jak jestem z nim sam na sam to jest jakiś inny. Nie jest taki bad boy jak w szkole tylko taki jak by miał jednak te uczucia. Napewno ma ale skrywa je głęboko w środku. Zaczęliśmy się zbierać gdy było już koło 17.

Wsiadłam do auta zapiełam pasy i ruszyliśmy nim się obejrzałam byliśmy pod mojim domem. Miałam już wysiadać ale coś mnie zatrzymało.

- Podobały mi się te  wagary musimy to powtórzyć - powiedział uśmiechając się do mnie.

- Oczywiście mi też się podobało.

- To jak coś do jutra w szkole pa - powiedział po czym założył swoje czarne ray bany.

- Tak papa - odpowiedziałam otworzyłam drzwi i wysiadlam z samochodu a on odjechał a ja poszłam w stronę domu.

Otworzyłam dom po czym weszłam na przed pokoju ściągłam buty i dżinsówkę. Przekluczyłam drzwi poleciałam do góry pod prysznic. Po 10-minutowym prysznicu zauważyłam że jest około 18.10 spakowałam się na jutro do szkoły i położyłam się spać.

Przperaszam że długo nie dodawałam, ale nie miałam weny ( zdjęcie może nie podobne tak jak było opisane ale jest ) proszę strasznie o głosy. W komentarzu możecie się pokazać wpadnę na wasz profil💋💋buźkaaa💋💋

Bad boy Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz