Położyłem torbę na ziemi i rozejrzałem się po pokoju. Od teraz będzie to mój nowy dom. No, przynajmniej na najbliższe pięć lat, pomyślałem.
Dziwnie czułem się z myślą, że od przyszłego tygodnia będę studentem. Niby czekałem na ten moment od dawna. Czas kiedy w końcu stanę się samodzielny, ale nie docierało do mnie zbyt, że to dzieje się teraz. Że nie mieszkam już z rodzicami. Nawet brat jest daleko stąd. Nie wiem czy poradzę sobie sam, ale na pewno chcę się sprawdzić.
Przynajmniej udało mi się dostać na ten sam uniwersytet co Sakura. Będę miał przyjaciółkę zawsze przy sobie, więc na pewno nie będę samotny. Dosłownie pod ręką, bo pokój do którego właśnie się wprowadzam wynająłem od Saia, jej słynnego starszego chłopaka.
Początkowo znalazłem sobie mieszkanie na przedmieściach, ale jakoś w połowie wakacji kiedy Haruno wprowadziła się do Saia, zadzwoniła do mnie że mają pokój który wynajmują studentom w niedużo wyższej cenie niż tamto mieszkanie. Za to w zdecydowanie lepszym komunikacyjnie miejscu. Porozmawiałem z rodzicami którzy płacą za moje studia i mieszkanie, i nie mieli większego problemu z wyższą ceną, jeżeli tylko mam być bliżej uczelni.
Pokój nie był cudowny, ale przyjemny. Powiedziałbym przytulny. Na przeciw drzwi było szerokie okno, z parapetem na tyle dużym że będę mógł na nim położyć część rzeczy. Co prawda widok z niego rozpościerał się na inne szare bloki, ale za to wpuszczało do wnętrza dużo światła. Nie można mieć wszystkiego.
Uśmiechnąłem się krzywo stając przed drabinką piętrowego łóżka. Zapowiada się ciekawe parę lat. Dlaczego właściwie wstawili piętrowe łóżko kiedy zdecydowanie jest tutaj miejsce na normalne? Jeżeli nie dwa. Może nie chcieli zastawiać za bardzo środka pokoju, gdzie leżał miękki czerwony dywan?
- Masz piętrowe łóżko? Ale ekstra!
No tak, wspominałem już że nie tylko Sakura będzie się uczyć w tym samym miejscu? Uśmiechnąłem się odruchowo słysząc ten wesoły głos. W drzwiach stał Naruto trzymając w rękach ogromy karton zapakowany po brzegi moimi rzeczami.
- Możesz położyć to na biurko - poleciłem. Ten młotek pewnie nawet zapomniał że dźwiga taki ciężar.
- Ach tak
Odstawił posłusznie karton. Miałem nadzieję że zamierza mnie chociaż przytulić, teraz, mając w końcu wolne ręce. Od pół godziny nosiliśmy rzeczy z auta i nie przywitaliśmy się nawet porządnie, ponieważ Itachiemu się spieszyło więc musieliśmy wypakować jak najszybciej jego samochód. Jednak Naruto minął mnie, by w dwóch susach wspiąć się na moje łóżko. Spojrzałem na niego z niedowierzaniem. Jak to się stało że chodzę z takim dzieciakiem?
Położył się bokiem na gołym materacu i spojrzał na mnie z góry.
- Robiłeś to kiedyś na piętrowym łóżku? - spytał jak zwykle pokazując zęby w szerokim uśmiechu. Westchnąłem pokręciwszy głową.
- Chyba ustaliliśmy już kiedyś ze byłeś moim jedynym partnerem seksualnym. Chyba byś pamiętał że robiliśmy to kiedykolwiek na piętrowym łóżku, prawda? - spytałem retorycznie. - Tak szczerze mówiąc to nie przypominam sobie żebym kiedykolwiek wcześniej w ogóle był na piętrowym łóżku.
Naruto spojrzał na mnie z niedowierzaniem.
- Bogaty dupek - skwitował i zamilkł dosłownie na chwilę, ponieważ nigdy nie był typem osoby która potrafi długo milczeć.- Chodź do mnie - zamruczał, próbując być uwodzicielskiem. Jak zawsze zupełnie mu to nie wyszło, ale znałem te jego próby na tyle dobrze że wiedziałem co próbował osiągnąć.
CZYTASZ
Hintertux [NaruSasu Fanfiction]
FanfictionGrupa znajomych postanawia spędzić tydzień ferii w jednym z najsłynniejszych ośrodków narciarskich w Austrii. Chcą odpocząć od ciągłem nauki do egzaminów i cieszyć się wolnością z dala od rodziców. Niektórzy chcą po prostu spędzić więcej czasu ze sw...
![Hintertux [NaruSasu Fanfiction]](https://img.wattpad.com/cover/144659616-64-k741355.jpg)