*Melanie POV*
W towarzystwie Izy czas upływał znacznie szybciej. Droga do szkoły minęła jak jedna sekunda, a to wszystko dzięki wciągającej rozmowie.
Stoję właśnie przed bramą, za którą, jak twierdzi Iza, znajduje się wielkie podwórko szkolne. Już miałam otworzyć bramę, ale strach mnie przeleciał. Moja towarzyszka najwyraźniej zauważyła moją reakcje...
-Cykorek?
-Noo, tak jakby.
-Dasza radę! Tyle razy zamieniałaś miejsce zamieszkania, co wiązało się ze zmianą szkoły. Powinnaś się już przyzwyczaić- uśmiechnęła się lekko
-Masz rację... -moja ręka znów pojawiła się na klamce od bramy. Dlaczego znowu nie mogę jej nacisnąć? Co jest ze mną nie tak? Poczułam ciepło na mojej dłoni. Spojrzałam odruchowo w dół. Iza chwyciła mnie za rękę. Może to wszystko jakoś będzie? Dobra, zrobię to, ale z Izą...
Przymknęłam lekko oczy i nacisnęłam klamkę. Delikatnie popchnęłam bramę. Byłam bardzo ciekawa co zastanę za bramką, więc gwałtownie otworzyłam oczy, jednak zaskoczyło mnie słońce. Nie jest jeszcze mocne, ale nie spodziewałam się go. Dlatego przymknęłam z powrotem oczy. Kiedy przyzwyczaiłam się już do słońca, moje oczęta znowu otworzyły się.
Ujrzałam wielkie podwórko! Takie jak we wszystkich filmach romantycznych o licealistach.
Pewnym krokiem weszłam na podwórko.
Ile tu jest ludzi! Myślałam, że w mojej ex szkole było mnóstwo ludzi, ale wygląda na to, że nie miałam porównania, pomimo tych wszystkich szkół!
Iza idzie tuż obok mnie, jednak ze względu na to, że zna teren jest troszkę na przodzi. Po chwili, grupka ludzi zatrzymały moją przewodniczkę.
-Hey, Iza! Podejdź no do nas!
Iza popatrzyła na mnie i skinęła głową w ich stronę. Przytaknęłam i dalej podążałam za tą piękną dziewczyną.
-Widzę, że ktoś się do Ciebie przyczepił? Co tu robisz hym? To jest miejsce dla elity!
-Millie, spokojnie- Zaczęła Iza- Ona przyszła ze mną. Jest nowa i chciałam ją wprowadzić w nasz szkolny świat.
-O, czyli mamy świeżaka! Świetnie... Nie potrzebujemy nowych ludzi! Jest dobrze, tak jak jest.
-Zmiany też są potrzebne!
- Izuś, Ciebie tu lubimy. Chcesz zepsuć sobie reputacje znajomością z taką... z nią?
-Chodź Melanie, oprowadzę Cię po szkole- złapała mnie za rękę.
-IZA! - słyszeliśmy jeszcze wołania z tyłu, jednak teraz dziewczyna już się nie obróciła... miała gdzieś komentarze innych.
-Czylii...-zaczęłam
-Czyli? - powtórzyła po mnie
-Jesteś elitą, tak? - spojrzałam na nią
- Tak wyszło - zaśmiała się
Śmiałyśmy się chwilę aż przekroczyłyśmy próg szkoły.
-No to tak..-zaczęła- Tutaj jest wejście, albo wyjście- zależy od perspektywy.
-Głębokie... - skomentowałam ironicznie
-No wiem. - prowadziła mnie przez korytarz - A tu sekretariat. Musisz tam wejść i przedstawić się. Przy okazji może podpiszesz jakieś papiery, dostaniesz podręczniki i kluczyk do szafki.
-Coś jeszcze dają do zestawu?- zażartowałam
-Nie w tej szkole haha. Poczekam tu na Ciebie.
CZYTASZ
Better Together
Fiksi RemajaI znowu to samo. Kolejna przeprowadzka... Już mnie to nawet nie rusza. Zdążyłam się przyzwyczaić. Nowe miasto, nowy dom, nowa szkoła, nowi ludzie. Lubiłam tamto miasto, i tamten dom. Był piękny... Podobali mi się ludzie STAMTĄD. W miejscu z którego...
