Clarke: Znowu ryzykowałeś swoje życie za mnie, Bellamy. Ile razy Ci mówiłam abyś tego nie robił. Blake, nie ratuj mnie, nie jestem wszystkimi.
Bellamy: Jesteś moim wszystkim. Nie pozwolę Ci umrzeć, a teraz chodź.
*Bellamy rozkłada ręce*
Clarke: Ty moim też, ale nie chce abyś umarł za mnie.
Bellamy: Pokochałem ratowanie Ciebie. Kocham Cię najmocniej i zrobię wszystko abyś żyła.
*Jasper i Octavia siedzą przy namiocie i ich podsłuchują*
Octavia: Ha, miałam rację, że się pogodzą. Wisisz mi dwie butelki bimbru, Jordan.
Jasper: Chciałabyś, Blake.
