10

137 6 0
                                        

Godzine później zostałam sama. Nie podobało mi się to. Chciałam żeby Taehyung był przy mnie. Nawet się nie zorientowałam, a z moich oczu zaczęły lecieć łzy.

Był już wieczór, a Tae dalej nie było. Dlaczego nie dotrzymał słowa? Może to dziwnie zabrzmi, ale choć on jest duchem to zaczęłam czuć do niego coś więcej niż przyjaźń...

—Przepraszam, ale nie wiem co się stało. — podskoczyłam słysząc głos Taehyunga, nie widziałam go

—Gdzie jesteś? — zapytałam cicho, a on po chwili pojawił się obok mnie

—Teraz tutaj. — odparł smutno

Nie jestem duchem i nie umiem czytać mu w myślach. Nie wiem o co chodzi. Ma mnie dość?

—Nie! — krzyknął tak głośno, że znowu podskoczyłam — Przepraszam... — dodał widząc moją reakcje — Przepraszam...—powtórzył, a z jego oczu zaczęły lecieć łzy

Zasłonił rękami swoją twarz.

—Chciałem być z tobą, ale coś się stało. Czułem się...dziwnie. Poczułem jak coś mnie przyciąga a potem ten okropny ból i ciężar. Nie wiem co to było, proszę wybacz mi...—powiedział łkając

Było mi go żal. Przecież to nie jego wina. Jest taki bezbronny i kochany.

—Kocham Cię Tae. — powiedziałam na głos

Czy ja poważnie to zrobiłam? Moje oczy się powiększyły. Nie, nie mogłam tego powiedzieć. Taehyung przychylił głowę w bok oblizując swoje wargi. Dalej miał czerwone oczy, ale już nie płakał.

—Co? — zapytał patrząc się na mnie

Nie miałam odwagi by na niego spojrzeć, więc wbiłam wzrok w swoje ręce.

Ghost 1 || Kim Taehyung Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz