matka Teresa
Yoongiiiiiiiiii
Agust D
cooooooooooo
matka Teresa
Nie będzie mnie w szkole
Agust D
szczerze mało mnie to obchodzi bo chodzimy do zupełnie innych klas
Agust D
ale co cię zmusiło do wagarów
matka Teresa
Zapomniałem że Chaeyoung nocuje u Jisoo
matka Teresa
A ja nie umiem nakładać eyelinera
matka Teresa
Nie pokaże się światu bez eyelinera
Agust D
a mi się pokażesz?
matka Teresa
No tak
matka Teresa
Czemu pytasz?
Agust D
podaj adres
matka Teresa
Dlaczego?
Agust D
zobaczysz
matka Teresa
Ja mam twój więc idź na Madrycką dom z żywopłotem z białymi deskami.
Agust D
czekaj na mnie
Szybko się przygotowałem już nawet bez śniadania. Założyłem swoje trapery i ulubioną zieloną kurtkę, po czym wbiłem mamie do łazienki
- Czegoś potrzebujesz Yoonie? - ignorując ją zabrałem leżący na umywalce eyeliner i wyszedłem. Po chwili jeszcze usłyszałem - Och, Yoonie... Tak szybko dorastasz
- Zamknij się. To nie dla mnie - warknąłem i zarzucając plecak na jedno ramię wyszedłem z mieszkania.
Dojście do tamtego miejsca trochę mi zajęło. Konkretnie pół godziny. Najwyżej trochę się spóźnimy do szkoły. Odnalazłem podany dom i zapukałem do drzwi. Muszę przyznać, że dziana chata. Nagle otworzyła mi jakaś babka odpicowana jak szczur na otwarcie kanału. Może jeszcze nawet modelka VOGUE.
- Kim jesteś? - spytała z pogardą. No tak. Każdy chłopak w luźnych ciuchach bez garniaka to ameba.
- Ja do Jimina
- Co od niego chcesz?! Dlaczego dręczysz mojego syna?! Chimmy się nie zadaje z takimi chlejusami!!
Przewróciłem oczami i odepchnąłem na bok tą panienkę, ktora na to tylko pisnęła.
- Yoongi-ah?! - usłyszałem wrzask, który musiał należeć do Jimina
- Gdzie jesteś?! Homosie mój! - odkrzyknąłem
Sekundę później na górze schodów stanął rozczochrany Park Jimin w piżamie. Wyglądał słodko... To znaczy roznosił się słodki zapach. Nim się obejrzałem, tulił mnie z całej siły i mógłbym dać sobie rękę uciąć, że uśmiech zakrywał mu kompletnie oczy.
- Yoonie!! Nigdy tak się nie cieszyłem na twój widok! - jego głos był przepełniony radością
- Mhm. Teraz puść. Przyszedłem cię uratować, a nie umrzeć.
Chłopak się posłuchał i zaciągnął do swojego pokoju. Na środku stało ogromne, białe łóżko z masą poduszek i koców. Parę szafek, szafa, biurko z dwoma komputerami, pufy i wiele innych pierdół.
- Nawet sobie nie wyobrażasz. Przyszykowałem już całą tapetę i wtedy ogarnąłem, że przecież nie zrobię sobie kresek i... - złapałem go za podbródek i nieco go podniosłem, przez co ucichł
CZYTASZ
6obcy | Yoonmin
Fiksi PenggemarZnudzeni chłopcy poznają się przez zapomnianą już platformę 6obcy. Kto wie, czy Omegle nie było lepszym wyborem?
