1. only desire

300 34 18
                                        

———

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

———

My desire

Uczucie ponoć nie wybierało, prawda? Prawda, ponieważ to ja wybrałem. Wybrałem uczucie do chłopaka, który również wybierał mnie często, ale nie tak często, jakbym tego chciał. Wybrałem Jeon Jeongguka.

Tego samego, który tańczył teraz na stole pełnym brudnych talerzy, pogniecionych, plastikowych kubków i poprzewracanych, w większości pustych butelek po alkoholu. Tego, który śmiał się głośno i falował biodrami płynnie, napędzany przez wiwaty innych, równie pijanych uczniów akademii. Właśnie tego, który chwilę potem wyciągnął do mnie dłoń i spróbował tym swoim zalotnym uśmieszkiem zachęcić, żebym dołączył do jego szczeniackich wygłupów. 

Jeon Jeongguka, któremu odmówiłem z półuśmiechem, kręcąc z politowaniem głową. Pielęgnowanie żywo rosnącego we mnie uczucia było w tym momencie o wiele bardziej zajmującym zadaniem niż kręcenie dupą przed połową szkoły.

Pielęgnowanie pożądania, które zasiedlało każdą komórkę mojego ciała, gdy obejmowałem wzrokiem seksowne ruchy mojego przyjaciela, wyobrażając sobie, co by to było, gdybym to ja go dzisiaj rozebrał, zamiast pozwalać na to komukolwiek z płytkiego, otaczającego nas towarzystwa.

Przez dłuższą chwilę dosłownie nie potrafiłem przestać o tym myśleć. O miękkości jego skóry, którą to ja miałbym delikatnie, miejscowo przyciskać. O rozpaleniu, którym emanowałoby jego podbrzusze, gdy składałbym na nim szorstkie, zaborcze pocałunki. Takie w końcu lubił najbardziej, a przynajmniej zawsze to podkreślał, zupełnie jakby się nade mną pastwił i przypominał, że nigdy nie będę miał okazji mu ich sprezentować.

A przecież mógłbym zrobić z nim tyle rzeczy. Dać spełnienie, o jakim zawsze marzył, użalając mi się regularnie, że ten chłopak czy tamta dziewczyna okazali się w łóżku gorsi od swoich poprzedników. Mój problem polegał jednak na tym, że wolałem czekać. Pieścić oczy z daleka, karmić umysł w nocy toną wspomnień z mijającego dnia, a następnie zasypiać i rano powtarzać ten proces od nowa.

Jeon Jeongguk był moim codziennym narkotykiem, którego chciałem coraz więcej. Mój apetyt rósł w miarę jedzenia, a sycenie oczu powoli stawało się niewystarczające. Potrzebowałem więcej.

Kiedy Jeongguk zeskoczył nareszcie z zagraconego śladami imprezy blatu, niemal od razu rzucił się w moją stronę.

– Podobało ci się? – mruknął, uprzednio czknąwszy mi prosto w twarz. Jego alkoholowy oddech sprawił, że zmarszczyłem odruchowo czoło, ściągając brwi. Nie był jednak w stanie zniwelować mojego niepowstrzymanego uśmiechu.

– Myślę, że nie tylko mi – odparłem, próbując brzmieć na obojętnego. Obaj nie byliśmy szczególnie trzeźwi, więc mogłem tylko mieć nadzieję, że mi się to udało. – Marin nie spuszczała z ciebie wzroku.

Only | taekookOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz