5• only time with you

171 21 4
                                        

———

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

———

Our time

Kilka dni później Hoseok z przykrością poinformował Jeongguka, że jest zmuszony odwołać umówionego tenisa. Zasłonił się przygotowaniami do jakichś egzaminów i koniecznością pomocy schorowanej babci.

Czy Jeongguk to kupił? Nie wiem, ale przejmowałem się jedynie tym, by za długo nie miał powodów do rozmyślania nad prawdziwą przyczyną.

Dla mnie była to sytuacja wręcz idealna. Nie dość, że plasowała się przed nami wizja dnia tylko we dwoje, to nie musieliśmy rano zrywać się z mojego łóżka.

Odkąd zaczęliśmy spędzać ze sobą więcej czasu, doceniłem brak zainteresowania ze strony matki. W końcu zacząłem się cieszyć, że obchodziła ją głównie praca, przez co nie wpadała z nagłymi odwiedzinami do wynajmowanego przez mnie mieszkania. Nie wypytywała też o moje życie osobiste, tak samo jak o to, czy sobie radzę, czy podobają mi się zajęcia albo dorywcza praca. Po prostu robiła przelewy i od czasu do czasy pisała SMS-y, które uciszały jej sumienie.

To było bardzo wygodne i pozwalało mi przelać pełnię uwagi wyłącznie na Jeongguka. Tak, jak na to zasługiwał.

Chciałem wstać jako pierwszy i przygotować nam obu śniadanie, ale silne ramię nie chciało mi na to pozwolić. Jeongguk przykleił się do mnie jak rzep, który nawet w stanie sennego zamroczenia miał dość siły, by mnie przy sobie zatrzymać.

Zresztą, kogo próbowałem oszukać. Zawsze miał jej wystarczająco dużo. Przeważnie wystarczało tylko słowo, żebym był gotów odpowiedzieć na jego zachciankę.

Tym razem nie było inaczej. Mruknął z zadowoleniem, gdy ponownie ułożyłem się tuż obok i pozwoliłem, żeby wtulił się w moje plecy. Najwyraźniej nie zamierzał tylko leżeć, bo chwilę później poczułem, jak zrasza mój kark drobnymi pocałunkami.

Nie potrzebowałem do życia niczego więcej. Tlen? Jedzenie i picie? Towarzystwo innych ludzi? Wszystko to było strasznie przereklamowane. Mi potrzebny był tylko Jeongguk.

Jego dłonie zaczęły zsuwać się z klatki piersiowej w coraz niższe rejony mojego ciała. Gdy zahaczyły o gumkę bokserek – jedynego elementu garderoby, który miałem obecnie na sobie – nie byłem w stanie dłużej powstrzymywać uśmiechu.

– Co znowu kombinujesz, przyklejku?

Roześmiał się prosto w moją skórę. Po moim kręgosłupie przebiegł dreszcz. Biegł tak szybko, by ukryć się pod jeonggukowymi dłońmi i zespolić mnie z nim jeszcze mocniej.

– Nic takiego – odparł niewinnie. Poczułem liźnięcie na karku i jego dłoń w bieliźnie. – Dlaczego chciałeś mnie zostawić? Planowałeś mi uciec?

Pożądanie wstrząsnęło moim podbrzuszem. Nigdy nie miałem go dość, a teraz wystarczyły sekundy, centymetry, bym mógł znowu go mieć. Jeszcze tylko trzy, dwa, jedno muśnięcie...

Only | taekookOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz