Demon w mym lustrze jest podchwytliwy,
wymyka się popularnej konwencji.
Swój czy też nieswój, dziwy nie dziwy...
Jak psalm intencjonalny bez intencji:
Jak obcy bez obcości, jak znany nieznanym,
tak drogim, bolesnym wspomnieniem.
Memento, dlaczego nie znoszę ludzkości,
Duch przeszłości, nawet nie nad ramieniem.
I gdy już się wszystko zapadnie w sobie,
jak demon w demona z wysoka;
Niech no ja tylko mu wspomnę o tobie...
Ślad czerwieni
zetrę spod oka.
CZYTASZ
Cudzym piórem (wiersze moich postaci, pisane moją ręką)
PoesíaWymyśliłem sobie liryczną zabawę: będę brał (zwykle) po parze bohaterów różnych swoich książek i dawał im zadanie napisania wierszy dla siebie nawzajem. Głównie "for fun", a więc bardziej próbując oddać to, jak poszczególny charakter by to zrobił, u...
