Demony Gabriela

63 9 6
                                        

Demon w mym lustrze jest podchwytliwy,
wymyka się popularnej konwencji.
Swój czy też nieswój, dziwy nie dziwy...
Jak psalm intencjonalny bez intencji:

Jak obcy bez obcości, jak znany nieznanym,
tak drogim, bolesnym wspomnieniem.
Memento, dlaczego nie znoszę ludzkości,
Duch przeszłości, nawet nie nad ramieniem.

I gdy już się wszystko zapadnie w sobie,
jak demon w demona z wysoka;
Niech no ja tylko mu wspomnę o tobie...
Ślad czerwieni
zetrę spod oka.

Cudzym piórem (wiersze moich postaci, pisane moją ręką)Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz