Sen na jawie Oscara

69 9 4
                                        

Idę –
Nie robię kroku.

Sięgam;
Lecz nie ma po co.

Wyciągam rękę w mrok.

Łapię
Rzeczy bezkształtne.

Słyszę.
Nic nie wydaje dźwięku.

Wybacz mi, mamo,
W mym gardle chyba...
Mieszka smok?

Skryty przed światem –
W nocy skąpany –
Dzień sobie ze mnie kpi.

I nagle: Światło.
Czuję je... Widzę!
Wiem, że tu jesteś.

Ćśśśś...

Przygaś trochę.

Smok śpi.

Cudzym piórem (wiersze moich postaci, pisane moją ręką)Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz