Jest szósta rano. Nienawidze tak wcześnie wstawać ale cóż nie mam innego wyjścia. Tydzień temu przyszedł list z Hogwartu. Zostałam tam przyjęta i dziś jest dzień wyjazdu. Wstaje zbieram z podłogi swoje rzeczy i ide do łazienki. Biore szybki prysznic i się ubieram. Wracam do pokoju. Pakuje wszystkie potrzebne mi rzeczy i schodze na śniadanie. Moich rodziców jak zwykle nie ma. Robie sobie pospolite śniadanie. Siadam do stołu i zaczynam się zastanawiać do jakiego trafie domu. Każdy dom w Hogwarcie jest inny, ma inne zasady i poglądy. Slitherin to arystokracki dom. Maja tam obsesje na punkcie czystej krwi. Gryfindoor to dobry i przyjazny dom ceniący sobie dume i poświęcenie. Nastepnych dwoch nie znam, ale mam pewność że trafie do Gryfindooru. Nietknięte jedzenie pozostawiam na stole. Wracam do swojego pokoju, a że jest jeszcze sporo czasu zatracam sie w lekturze. Spoglądam na zegarek i widze że do odjazdu pociagu pozostała godzina. Wstaje chwytam rzeczy i wybiegam z domu. Biegne ponieważ nie mam daleko do peronu. Zatrzymuje sie przed drzwiami i wchodzę do srodka. Znowu spoglądam na zegarek z którego wynikało ze mam jeszcze piętnaście minut. Mam sie dostać na peron 9 3/4. W ostatniej chwili uswiadamiam sobie że takiego peronu nie ma. Ide jednak przed siebie. W koncu mija mnie grupka dzieciakow wesoło rozmawiajacych o nowym roku w Hogwarcie. Poszłam za nimi. W koncu doszliśmy do jakiejś ściany. Dzieci jeden po drugim w niej znikały. Postanowiłam spróbować. Wzięłam lekki rozpęd i sekunde później patrzyłam na czerwona lokomotywe.
' Jest piękna ' - pomyślałam i weszłam do środka.
Wiele przedziałów było już zajętych przez starsze klasy. Zauważyłam wolny przedział i natychmiast do niego weszłam. Usiadłam przy oknie wpatrując się w rodziny. Długo nie dane mi było pobyć samej. Do przedziału zajrzał wysoki blondyn o stalowych oczach.
-Moge tu usiąść. Wszystko jest już zajęte.
-Jasne siadaj.
Wyciągnął dłoń o chudych palcach.
-Jestem Malfoy. Draco Malfoy
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Wiem krótki trochę ale mam nadzieję że chociaż się podoba. Proszę o szczere komentarze
Dramiona <3
CZYTASZ
Hermiona Granger. Inna historia
RomanceBudzę się cala we krwi. Czyjej nie wiem, nagle go dostrzegam leży skulony, a z jego wielu ran cieknie krew. Podbiegam do niego krzyczę lecz on mnie nie słyszy. UMIERA. Kładę głowę na jego piersi i płacze. Jedna łza za druga spadają na jego ranny. Ja...