theunknownboy: Tommo?
tommoboy21: tak?
theunknownboy: cześć
tommoboy21: um.. cześć
theunknownboy: coś się stało? Widzę że zmieniłeś typ pisania :(
tommoboy21: piszę cały czas tak samo, aniołku
theunknownboy: tommo...
tommoboy21: co się dzieje, skarbie?
tommoboy21: nic się nie dzieje, naprawdę
theunknownboy: obiecywałeś że będziesz mówił mi prawdę
tommoboy21: mówię prawdę
theunknownboy: dobra jak chcesz!
theunknownboy: nie pisz do mnie!
tommoboy21: loczku..
theunknownboy: nie tommo!
tommoboy21: aniołku..
theunknownboy: Nie Tommo!
tommoboy21: ugh..
theunknownboy: dlaczego ja mam Ci mówić wszystko jeśli ty mnie okłamujesz
tommoboy21: OJCIEC MNIE KRZYWDZI, TAK?
tommoboy21: JUŻ CI ULŻYŁO?
theunknownboy: tommo ja...
theunknownboy: przepraszam
theunknownboy: jestem beznadziejny przepraszam
tommoboy21: nie jesteś, nigdy tak nie mów, jasne?
theunknownboy: przepraszam ja nie wiedziałem wybaczysz mi kochanie?
tommoboy21: miałeś prawo nie wiedzieć
theunknownboy: wyobraź sobie że całuję każdą ranę i wszystkie siniaki
theunknownboy: mów mi o takich rzeczach tommo
tommoboy21: i tobie będzie się chciało to wszystko czytać?
theunknownboy: oczywiście, że tak misiu
tommoboy21: szczerze? Wątpię
theunknownboy: tommo proszę mów mi wszystko co masz na sercu. Te złe i dobre rzeczy jeśli to ma być przyjaźń to musisz skarbie
tommoboy21: dobrze..
theunknownboy: więc mów misiu
tommoboy21: więc tak.. Moja mama wyjechała za granicę, w celu poszukania pracy. Moje siostry są u mojej babci. Padło na to, że musiałem zostać z ojcem. Zaczął chodzić do kasyna i do klubów. Codziennie wraca pijany do domu i.. mnie bije. Raz próbował mnie zgwałcić ale uciekłem.. Jestem cały w siniakach i ranach.. Wiesz, nie daję już rady. I jeżeli chodzi o sposób pisania to.. on właśnie wrócił. Znowu jest pijany..
theunknownboy: tommo zamknij drzwi
theunknownboy: idź do kolegów tak żeby cię nie zobaczył
theunknownboy: zrób coś żeby on nie zrobił ci krzywdy
tommoboy21: wiesz, myślę, że już za późno
theunknownboy: co masz na myśli skarbie
tommoboy21: on tu już idzie..
theunknownboy: pod łóżko!
theunknownboy: schowaj się od łóżko!
tommoboy21: znajdzie mnie..
tommoboy21: ale dobra..
theunknownboy: nie daj mu się skarbie!
theunknownboy: ucieknij!
tommoboy21: to pierwsze zabrzmiało dwuznacznie, loczku
theunknownboy: chodziło mi o to żebyś mu się nie dał skrzywdzić
tommoboy21: dało się zrozumieć, aniołku
tommoboy21: jest pod moimi drzwiami..
theunknownboy: tommo martwię się
theunknownboy: ja naprawdę płaczę tommo
tommoboy21: hej! nie płacz!
theunknownboy: dla ciebie zawsze skarbie! Martwię się
tommoboy21: nic mi nie będzie..
tommoboy21: wszedł do pokoju.
theunknownboy: Tommo mów gdzie mieszkasz wpierdole mu!
tommoboy21: csiii bo usłyszy i mnie znajdzie
theunknownboy: gdzie ty się schowałes?
tommoboy21: pod łóżkiem leżę. Troche tu niewygodnie..
theunknownboy: posłuchałes mnie? mądry jesteś? Ja mam głupie pomysły!
tommoboy21: cicho! Jeszcze mnie nie znalazł!
theunknownboy: pisz jak będziesz już całkiem bezpieczny
tommoboy21: uratowałeś mi życie
theunknownboy: ale ja nic nie zrobiłem
tommoboy21: POSZEDŁ SOBIE ROZUMIESZ
theunknownboy: Tommo spokojnie
tommoboy21: gdyby nie ty, to chyba leżałbym już tutaj cały pobity..
theunknownboy: ja nic takiego wielkiego nie zrobiłem tommo
tommoboy21: kazałeś mi sie schować. Gdybym się ciebie nie posłuchał znalazłby mnie.
theunknownboy: ważne, że jesteś bezpieczny. Ja codziennie jestem bity i poniżany przez osobę, którą kocham i nikt mnie nie ochroni
CZYTASZ
Hey Angel
FanfictionMarcel Styles ma 17 lat i jest uczniem drugiego roku liceum. Jest zakochany po uszy w jednym z jego gnębicieli-Louisie Tomlinsonie, lecz boi się mu o tym powiedzieć. Sekretnie Tomlinson odwzajemnia uczucia młodszego, ale ma obawy co do wyznania mu u...
