Pomogłem Mikey'owi podnieść się. Nie było to łatwe bo jak na młodego chłopaka był dość ciężki.
Gdy już sam dał radę iść, zeszliśmy na parter. Cały czas trzymał się poręczy. Weszliśmy do kuchni. Mikey wyjął z górnej szafki apteczkę i podał mi ją.
-Frankie, mógłbyś opatrzyć mi tą ranę?- zapytał się cichym głosikiem
-Ehhhmm- chrząknąłem- Jasne, usiądźmy przy stole a ja się tym zajmę.
Krew nadal spływała mu po skroni. Oczyściłem ranę, i obwiązałem mu bandażem głowę.
Przez chwilę patrzyliśmy się na siebie. Widziałem przerażenie w jego oczach.
-A więc...- zaczął- Gerard jest dość trudnym człowiekiem. Nie wiem jak ci to powiedzieć, to jest też dla mnie trudne.
-Mikey, nie chcę żebyś czuł się zmuszany do czegokolwiek.- odparłem i uniosłem brwi.
-Frank, pragnę się komuś wyżalić. Chcę żebyś wiedział. Opowiadał mi o tym, jak ciebie gnębił. Źle mi z tym jest. Więc wysłuchaj mnie. Tylko o tyle proszę.- mówił ze łzami w oczach.
Żal mi go było. Taki miły, fajny nastolatek, a musiał mieć takiego zjebanego brata.
-Okej.- odpowiedziałem mu
-Nie wiem od czego zacząć. Gerard jest chory. Chory psychicznie.
Przeczuwałem że jest coś nie tak z tym debilem.
-Ma jakieś zaburzenia, stany maniakalno-depresyjne, nie wiem jak to dokładnie się nazywa. Czekaj. Pamiętam, jak nasza mama schowała jego kartę badań do baryku. Pójde po nią.- i poszedł po to co miał zamiar.
Poczekałem dosłownie chwilę, a młodszy Way przyniósł mi teczkę.
Była podpisana imieniem i nazwiskiem Gerarda.
Gerard Arthur Way #121993*
Otworzyłem teczkę, w niej znajdowało się dużo papierów. Różne dokumenty, lecz moją uwagę przykuła "Historia choroby".
Imię i nazwisko: Gerard Arthur Way
Data urodzenia: 09.04.1977
Problem (na podstawie zeznań rodziny) :
- agresja i brutalność w stosunku do rodziny, głownie młodszego brata, Micheal'a Way'a.
-autoagresja, samookaleczanie się, próby podduszenia się, celowego utonięcia
-depresja, choroba dwubiegunowa. Objawia się to częstymi wahaniami nastroju. Rodzice pacjenta wspominali że nie chciał jeść i całymi dniami siedział w swoim pokoju i rysował
-niepokojące zachowania psychiczne, oraz fizyczne.
Brutalne, sadystyczne rysunki znalezione pod łóżkiem pacjenta. Fascynacja śmiercią, różnymi metodami zadawania bólu drugiemu człowiekowi.
-uśmiercanie zwierząt*
W przeciągu 6 miesięcy Gerard Way dopuścił się zabicia w nieludzki sposób zwierząt domowych.
Diagnoza:
Pan Way jest ciężkim przypadkiem, pierwszy raz od wielu lat Nasza klinika spotkała się z nastolatkiem z wieloma poważnymi przypadłościami.
Pacjent ma problemy przede wszystkim ze sobą, nie mam tutaj czego winić. Możliwe że pod wpływem kogoś, lub jakichś wydarzeń psychika i myślenie zmieniły się.
Na ten moment uważam że pan Way cierpi na wyjątkowo ciężką odmianę psychozy maniakalnej.
Na czas leczenia zarządzam by przenieść go do prywatnej kliniki w Waszyngtonie.
Dr. James Cook
O cholera. Jest jeszcze gorzej niż myślałem.
Ten chłopak, był chory psychicznie. Nie dziwię się pani Way, że wysłała Gerarda do wariatkowa.
Mikey przerwał milczenie.
-Naprawdę, wstyd mi za niego. Nie pamiętam żeby kiedykolwiek miał jakieś problemy...- zamilkł
-Chryste.- nie wiedziałem co powiedzieć- Czemu oni nie zamknęli go na dłużej?
-Dr. Cook uznał że Gerard już nie potrzebuje pomocy specjalisty, więc go wypisali.- stwierdził młody
Przepraszam że ten rozdział jest taki krótki i urywam w środku "akcji".
*#12 1993- w tym roku w serii komiksów o Batmanie zadebiutowała Harley Quinn( w #12 komiksie)
*pomysł zaczerpnięty z filmu "Halloween"
Gwiazki i komentarze motywują
~xoxo
CZYTASZ
Bloodmance
Fiksi PenggemarMłody chłopak, imieniem Frank, jest ofiarą losu. Niedawno zostawiła go dziewczyna, ma napięte relacje ze swoimi rodzicami, otrzymuje coraz gorsze stopnie. Lecz Frank nie wie że czeka go coś o wiele gorszego...
