Rozdział 10

17.6K 737 24
                                        

Nikola.Pov.
Gdy Nicholas wyszedł z mojego pokoju czułam się bardzo szczęśliwa. Teraz oczekuje Oliviera, który miał do mnie przyjść w sprawie korków z fizyki. Siedzimy i rozwiązujemy zadania. Nagle patrzy na mnie przenikliwym wzrokiem i pochyla się nade mną. W tym samym momencie drzwi się otwierają i widzę w nich Nicholasa, który wyglądał na nieźle wkurzonego. Nagle słyszę trzask drzwiami. Po chwili uświadamiam sobie w jak trudnej sytuacji się znalazłam.

- Oli nic do ciebie nie czuje. Proszę zrozum to. Niedawno to sobie uświadomiłam. Sama jestem bardzo zdziwiona. Zawsze byłeś moim oparciem w każdej sytuacji. Ty i Ashley. To wszystko jest dla mnie nowe. Musze to przemyśleć dobrze? - patrze na niego w oczekiwaniu na to co powie. Boje się. Nie chce go zranić. Nie jestem pewna tego co poczułam.
Musze przemyśleć czy nasze wspólne korepetycje mają sens w zaistniałej sytuacji.

- Dam Ci tyle czasu ile potrzebujesz. Pamiętaj ,że ja tak łatwo się nie poddaje i bardzo Cię kocham.
Po wyrazie twarzy mojego przyjaciela widać ,że posmutniał. Nie przypomniał tego radosnego chłopaka co kiedyś.

- Przepraszam, ale muszę pomóc mamie. Będę się już zbierał. - pocałował mnie w policzek i wychodzi pospiesznie.

Mam mętlik w głowie. Wiem ,że cokolwiek nie postanowię to w tej sytuacji wyjdzie źle.

HEJ! MAM NADZIEJE ZE SIĘ WAM SPODOBA. Liczę na wasze szczerze opinie i gwiazdki.

Przyjaciel Mojego Brata Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz