-Will posłuchaj...-zaczęłam.
-Nie!-warknął, a następnie podszedł do mnie i mocno mnie przytulił.Zdziwiona po chwili oddałam uścisk.
∞ Will P.O.V ∞
Po zwiadach z betami weszłem tylnym wejściem i od razu ruszyłem do sypialni.
Nie było jej na łóżku.
Ani w łazience.
Z moich ust wydał się przeraźliwy ryk. Wyrażał złość, smutek i tęsknotę. Uciekła. Uciekła o d e m n i e.
Szybko zbiegiem ze schodów, i pobiegłem do kuchni. Wściekły spojrzałem się na Rina i Lee.
Zabicie ich przerwało mi ciche chrząknięcie.
-Will posłuchaj...
Boże ona tu jest.
Nie uciekła.
-Nie- warknąłem, choć wcale tego nie chciałem.
Podeszłem do niej i mocno przytuliłem.
Zaciągnąłem się jej zapachem, a następnie wyszeptałem w jej szyję.
-Myślałem że uciekłaś ode mnie.Od takiego potwora jakim jestem...
-Nie mów tak-przewałam mu-wiesz że to nieprawda!
-Jasne że tak-parsknąłem śmiechem.Śmiechem bez krzty wesołości.
∞ Iris P.O.V ∞
Odepchnełam go i ruszyłam do sypialni trzaskając drzwiami.
Nie powinien tak mówić, a ja nie powinnam się tak wściekać. Lecz to nie prawda.To co mówił. Wcale nie jest potworem.
Zerknęłam na duży zegar wiszący na ścianie.
20:oo
Szybko poszłam do łazienki by wziąć długą kąpiel. Wtarłam w siebie lawendowy żel, a następnie wygodnie oparłam się o nagłówek wanny.
Wtedy do mnie dotarło że ja go bronię. Bronię choć nie chcę. A może jednak...?
Pokręciłam głową i opłukałam pianę z swojego ciała które później wytarłam szorstkim ręcznikiem.
Założyłam na siebię czarne koronkowe majtki a na to za dużą koszulkę Willa.
Miałam nadzieję że pozwoli mi tu zostać jeszcze jedną noc.
Wyszłam z pomieszczenia, do pokoju gdzie siedział brunet na łóżku.
-Jesteś zła?-wyszeptał wyczuwając że jestem w pomieszczeniu.
-Tak...
-Przepraszam. Za to co mówiłem. Nie powinienem przy tobie o tym wspominać. Ale to prawda, i nawet nie wiem jak byś się wypierała
Westchnęłam głośno i usiadłam obok niego.
-Mogę tu zostać jeszcze na jedną noc?
-Nawet nie pomyślałem inaczej. Nie puścił bym cię do domu. Nie o tej porze-zamknął na mnie kątem oka- i napewno nie tak ubraną.
Zachichotałam cicho.
-Gdzie mogę spać. Jest już prawie ciemno, a ja chciałabym się wyspać.
-Tutaj.
-Z tobą?
-Tak.
-Nie jestem pewna czy...
-Oj chodź.
Uśmiechnęłam się delikatnie i położyłam się obok chłopaka.
Wsunełam ciało pod kołdrę.
Wtedy równie poczułam dużą dłoń oplatającą moją małą.
I wtedy uśmiech ponownie tamtego dnia wpełznął na moje usta.
CZYTASZ
You're Mine
WerewolfOna-niby zwykła nastolatka.Beztroska, z wielkimi marzeniami.Lecz ona skrywa sekret.W jej żyłach płynie krew wilka. On- Niebezpieczny, udający że nic go nie obchodzi. Lecz on również ma dar likantropi...
