- Jak to nie będziesz na imprezie!? - krzyczy przez telefon Sophie
- Będę, tylko się trochę spóźnię, bo sprzedałem samochód wcześniej niż zamierzałem. - Tłumaczę się - Dopiero co kupiec odjechał, uszykuje się i będę, okej?
- No dobra, ale masz być a jak nie to Ci tak nakopie, że przez ruski rok nie będziesz mógł siedzieć! - zagroziła mi, jak to ona.
- Dobrze, no dobrze! Będę tak za 5 minut okej?
- Biegiem nie zdążysz w tym czasie być tutaj. No ale dobra, do później. - Rozłączyła się. Jeju, zapominałem o tej imprezie, tym bardziej, że mnie nie było w szkole przez ten czas. Ćwiczyłem nowe umiejętności i tak wyszło. No to idę do pokoju i szukam jakiś ciuchów i szybciutko się przebieram. Wychodzę z domu i zaczynam biec przez ulice. Przez ten mój "trening" zwiększyła mi się prędkość wiec szybko tam dotrę.
***
- To już jesteś? To musiałeś być gdzieś blisko - Mówi zdziwiona Sophie, gdy mnie zobaczyła.
- Taki szybki ze mnie bil
- Tia, jasne. Wchodź już - zaprasza mnie do środka. Są tłumy, myślałem ze będzie mała imprezka, no ale nic. Widzę wszystkich moich znajomych oprócz Meg.
- Sophie, a gdzie jest Meg? Bo jej nie widzę nigdzie.
- Była gdzieś tutaj, ale chyba wyszła na chwile.
- No to idę jej poszukać - Od razu wychodzę i wyszukuję jej energii. Znalazłem, no oczywiście gdzie? W lesie! No gdzie by indziej. No nic, biegnę tam.
***
Dotarłem tam, gdzie wyczułem energie. Widzę dwie postacie w zbroi. Jedna z nich to jest Meg. Nosz kurde. Cicho podchodzę bliżej i ukrywam się w krzakach.
- Nie przez 5 dni nikt go nie widział ani nie można było się skontaktować. A co jeśli oni już go przyciągnęli do rebelii? - Mówi Meg do drugiej postaci.
- Nie bądź głupia, on jeszcze nic nie umie. Co po takim członku mają? Nic. - Uspokaja druga osoba w czarnej zbroi. - Nawet nie wiadomo jaki on może mieć potencjał, może w ogóle go nie mieć i być ciężarem tylko.
- No może masz racje. I tak musimy albo pozyskać albo pozbyć się go jakoś. - Znikąd pojawiły się pociski energii, które oni elegancko odskoczyły. Nagle Meg walczy z kimś i to też w zbroi. W czarniej walczy z białą wojowniczką, tą samą, co pod domem moim walczyła. Poczułem, że ktoś uderzył mnie od tyłu. Zemdlałem.
CZYTASZ
Meteorite
ParanormalJames ma 18 lat. Jest normalnym nastolatkiem, który chodzi do szkoły i lubi grać w koszykówkę. Został wychowany przez ojca, który niedawno zaginął w tajemniczych okolicznościach. Podczas szukania swojego ojca widzi meteoryt, którego dotknięcie zmie...
