Wróciłam do domu i wzięłam szybki prysznic. Zarzuciłam na siebie świeże ubrania, związałam włosy w niechlujnego koka i zabierając z szafki swój telefon ruszyłam przed telewizor. Po drodze rzuciłam krótkie cześć do rodziców i włączyłam ulubiona drame. Akurat oglądałam odcinek w którym chłopak dał swoją parasolkę dziewczynie bo bardzo padało. Odrazu pomyślałam o dzisiejszym zdarzeniu i chłopaku który mnie wybawił z tej okropnej sytuacji. Byłam mu wdzięczna i przez chwile zastanowiłam się nad tym gdzie mogłam go widzieć. Przypomniało mi się ze podał mi swój numer, a ja wiszę mu kawę. To nikt ważny dla mnie a jednak stresowałam się wiadomością bo nie należę do śmiałych osób. ~ dobra, napiszesz krótkie cześć i rozmowa jakoś się potoczy. Albo jednak nie będę pisać, poczekam chwile... ale co jak on czeka na wiadomość? Nie, Shin, co ty wgl wygadujesz, przecież podziękowałaś, wiec wiadomość będzie bez sensu - pomyślałam. Jednak moje myśli na ten temat szybko rozwiała głośna muzyka z pokoju mojej siostry ciotecznej która chwilowo się u nas zatrzymała. ~ Boże znów ten k-pop, zabije ją. Nigdy nie przepadałam za słuchaniem tego typu muzyki, dlatego nawet nie interesowałam się tymi wszystkimi zespołami, a jedynie moja siostra coś wspominała, jednak nie przywiązywałam do tego uwagi. Podniosłam się z kanapy, a mój telefon rzuciłam gdzieś w róg i ruszyłam w stronę jej pokoju.
Po wejściu do dormu chłopaki zadawali setki pytań dlaczego jestem taki przemoknięty. ~ przecież nie powiem im ze dla jakiejś przypadkowej dziewczyny przyjąłem zawartość całej kałuży na siebie tym bardziej ze mogłem trafić na jedna z fanek, a za to by mnie zabili chyba. - padał deszcz a mój kaptur najwyraźniej nie wystarczył żeby mnie ochronić - odpowiedziałem i posłałem usmiech jinowi, który odrazu przyniósł mi ciepła herbatę. Spojrzałem na suge, którego spojrzenie mówiło mi, ze chyba średnio uwierzył mi w to co powiedziałam, ale nie odezwał się słowem. Wziąłem swoją herbatę i poszedłem do pokoju żeby się przebrać. Położyłem się na łóżku już suchy i pomyślałem dlaczego właściwie tak zrobiłem. ~ to była na pewno ta dziewczyna ze sklepu, jestem pewien. - gdy przypomniałem sobie zajście w sklepie lekko się uśmiechnąłem. ~ Ciekawe co z moja kawa - pomyślałem i spojrzałem na telefon czy nie ma wiadomości od niej, jednak nic nie było. Nie przejąłem się tym, w końcu podziękowała a ja na nic nie nalegałem wiec spodziewałem się ze mogła nie napisać wcale. Dokończyłem herbatę i zasnąłem.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.