Mój kostium, miał być taki który pomoże mi zostać nierozpoznaną. A przede wszystkim nie rozpoznana w kwestii mojej płci. Od razu miałam w głowie kostium kostuchy lub żniwiarza dusz... Ale TO!
-DIANA! DLACZEGO DAŁAŚ MI STRÓJ RÓŻOWEGO KRÓLIKA!
Kobieta się zaśmiała,
-A czemu nie? Wygląda panienka uroczo.
-DIANA! MIAŁAM ZOSTAĆ NIE ROZPOZNANA!
-I będzie panienka, proszę- podała mi ogromną głowę królika- Założy ją panienka i nikt panienki nie rozpozna.
No to są chyba jakieś żarty...
-Ale dlaczego różowy!?
-Och panienko, niech panienka mi wybaczy. Ale uznałam, że przynajmniej raz w życiu chce panienkę zobaczyć tak ubraną.
Kipiałam ze złości. Przeklęta diablica...
-Eh... Jaka jest pewność, że mnie nie rozpoznają?
-Jeżeli panicz Ciel panienki nie rozpozna, to nikt panienki nie rozpozna.
-No dobrze...- wzięłam głęboki oddech- A teraz mi powiedz... DLACZEGO UBRAŁAŚ SIĘ TAK!?!
Diana miała na sobie strój sexi wampirzycy... Co bardzo, ale to BARDZO podkreślało jej walory kobiecości... Wiecie co mam na myśli.
-Och panienko, na jedną noc mogę nawet być wampirem.
-Wstyd mi robisz- przyznałam
-Tylko ja wiem jak panienka jest przebrana- uśmiechnęła się demonica- Nikt nie będzie wiedział, że jestem twoją służącą, jak panienki nie poznają.
No prawda...
-W porządku. Pojawię się trochę później. Bal zaczyna się o dziewiętnastej, ja się pojawię o dwudziestej. Tak bym miała pewność, że wszyscy zaproszeni się pojawili. Wtedy zacznę obserwację.
-Jeżeli wyda ci się ktoś podejrzany od razu mnie powiadom. I niech się panienka nie martwi, nie spuszczę panienki dziś z oka.
-Tia... O ile nie spotkasz przystojnego wampira lub zabójczo umięśnionego wilkołaka... No albo seksownego demona- wiecie do czego pije, prawda?
-Panienko, moim zadaniem jest zapewnienie panience bezpieczeństwa. Nie pozwolę byś została ofiarą.
Nie mogę powiedzieć, jest zdeterminowana... Eh zapowiada się długa noc...
**
Na dół schodziłam jak na kazanie ruskie, albo jak ścięcie. Na twarzy byłam cała czerwona... Uh! Weź się w garść [T.I]! Sprawa jest o tyle poważna, że na tą jedną noc możesz być królikiem... Przynajmniej nie dała ci stroju jednorożca lub czegoś gorszego....
Założę się, że ta demonica grzebała w ubraniach Elizabeth! Tylko ona jest na tyle żałosna by mieć strój królika...
Weszłam na sale... Szlak! Sporo osób... Ale będzie wstyd jak mnie poznają...
-Hej!- o nie... Elizabeth zdążyła mnie zauważyć, odwróciłam się w jej stronę...- Uroczo wyglądasz!
Przytuliła mnie.... No tego na trzeźwo się nie przełknie!
Ale zaraz... To znaczy, że mnie nie rozpoznała! Bingo!
-Lizzy! Ty pierwsza przytuliłaś się do królika! Jestem zazdrosna!- zawołała jej przyjaciółka
-Pierwsza go wypatrzyłam!- odezwała się różowa landryna
Wykorzystałam moment kiedy się kłóciły i zniknęłam z pola widzenia.
CZYTASZ
Ciel x Reader {pl}
ФанфикшнHistoria twoja jako bohaterka Kuroshitsuji. I przy okazji romansu z Hrabią Phantomhive. ** Wiele zaszło w twoim życiu, wiele rzeczy o których również nie masz pojęcia. Kryminalna sprawa która wydawała się być kolejną nierozwiązywalną zagadką nagle o...
