Forgotten and Unwanted

19 1 0
                                        

------------------------Roll------------------------
Po dwóch godzinach biegu nareszcie znalazłam się przed resztkami naszego domu, zaczęłam myśleć gdzie podział się Rush i Tango. Zawsze wybiegali mi na powitanie, lecz teraz nie miałam czasu wspominać. Szybko znalazłam ojca, dalej stał w tej samej pozycji co parę godzin temu.
- Doktorze! Chyba wiem co możemy zrobić! - Podekscytowana krzyknęłam aż mój tata podskoczył że strachu. - Wybacz ale mam bardzo ważną sprawę!
- Spokojnie, Roll. Usiądźmy na chwilę i wszystko mi opowiesz...

Po paru minutach wytłumaczyłam mu mój plan
-Rozumiem... - Powiedział czesząc dumnie swoją długą brodę. - Więc chcesz żebym uruchomił ponownie wszystkich Robotów dla których nie znalazłem żadnych zadań?
- Tak, uznałam że pewnie znajdzie się parę które nie nadawały się do żadnych zadań. - Odpowiedziałam, może trochę zbyt podekscytowana, ponieważ to zabrzmiało o wiele gorzej niż miałam na myśli.
- Cóż, smuci mnie że myślisz tak o swoich braciach. Może twój plan miałby szansę zadziałać, jednak... - słuchałam z niedowierzaniem. Czy to możliwe że znalazł zajęcie dla każdego jednego z robotów które pokonał Rock? Tak się zamyśliłam że przestałam go na chwilę słuchać. Po prostu udam że ciągle go słuchałam. -... chyba że dałbym im poprzednie bronie i zdolności bojowe, lecz to by mogło zająć trochę czasu...
- Może jeżeli ci pomogę to zdołamy się z tym jeszcze dzisiaj uporać? - Powiedziałam, chwilowo przywracając sobie nadzieję. - Byłam twoją asystentką przez długi czas i wiele razy widziałam jak pracujesz nad robotami. Dopasowanie odpowiednio broni nie powinno być aż takie trudne, prawda? - Na te słowa doktor zaśmiał się. - Podziwiam twój entuzjazm. Szczerze, nie mamy nic do stracenia... Dobrze możemy spróbować, lecz nie wszystkich. Nie wiemy czemu wirus nie działa na ciebie ale nie mamy pewności że oni nie będą mogli być zarażeni. Ja spróbuję ich zmodyfikować podczas gdy ty poprowadzisz na sobie parę testów, dobrze?
- Dobrze, ale czuję że po prostu szukasz dla mnie zajęcia żebym ci nie przeszkadzała podczas gdy ty będziesz naprawiać innych... - Powiedziałam to z jak największym smutkiem w głosie. Jeżeli tak naprawdę było to by mi teraz to powiedział. Nie lubił gdy myślałam że jestem niepotrzebna w laboratorium.
- Złotko, wiesz że to nieprawda. Potrzebuje twojego skanu żeby porównać go ze skanem Rocka który gdy Blues go przyprowadził był zarażony. W ten sposób będę wiedział co wyróżnia nie zarażonych od zarażonych. - Dalej patrzyłam na niego smutnym wzrokiem żeby poruszyć jego sumienie. - No nie patrz tak na mnie tak... A co powiesz na to że będziesz mogła wybrać którego robota naprawie? - Na te zdanie aż podskoczyłam lekko z radości. Doktor zaśmiał się pod nosem i zaprowadził mnie do bunkru pod laboratorium gdzie stało 8 różnych robotów. Prawie każdego poznałam, jednak jeden nie wydawał mi się znajomy. Wyglądał trochę jak Rock gdy był w swoim stroju.
- Co powiesz na tego? - wskazałam na nieznanego mi robota.
- Niestety to dopiero prototyp, i jeszcze nawet nie działa. - Trochę zawiedziona obejrzałam resztę opcji. Wśród nich zauważyłam 3 moich braci i 4 robotów którzy grozili kiedyś Rockowi. Zastanawiam się dość długo ale ostatecznie odwróciłam się na pięcie do ojca i powiedziałam:
-CrashMan, IceMan i może GeminiMan! - Doktor już chyba miał się zapytać dlaczego akurat oni ale zanim to zrobił pobiegłam w jego stronę, gdy zobaczyłam coś świecącego na szafce za nim. Wyglądało jak 2 śruby zamocowane ze sobą - Jedna niebieska, druga czerwona - Powiedziałam do siebie szeptem, lecz mój tata chyba usłyszał i powiedział - Czyli wzrok masz jeszcze dobry. Dobrze. - Szybko tylko przewróciłam oczami i podnosząc, lżejszą niż się spodziewałam, konstrukcję zapytałam się - A co to w ogóle jest? Jest prawie tak duże jak cały mój brzuch. W co ty to planowałeś wsadzić?
- To prototyp mojego kolegi ze studiów. Chciałem kiedyś go dokończyć z nim ale ciągle był zajęty. Teraz tu po prostu leży. Zapomniany i niechciany... Dokończony mógł pozwolić dla robota działać 10 razu szybciej oraz z większą wydajnością... - Moja twarz od razu zaczęła promieniować. - O nie. Znam tą twoją minę. Wpadłaś na jakiś pomysł który nikt nie uważa za dobry oprócz ciebie? - Słysząc to prawie się zdenerwowałam. - Jak to? Który mój pomysł nie wyszedł?
- Chciałaś równocześnie robotycznego kota i psa.
- No i przecież Rush i Tango się dogadują...
- Oprócz pierwszego roku kiedy całe laboratorium było w strzępach.
- Oj tam! Dla Rocka pomogli podczas jego misji...
- Tango tylko dwa razy a potem się zadomowił u nas i nie chciał wyjść
-To nie jest czas żeby się kłócić i takie głupoty! - parsknęłam w jego stronę, trochę podnosząc przy tym głos - Możesz mi zainstalować yyy... To coś?
Doktór Light też zaczął tracić cierpliwość - Double Gear system i nie. Nie mamy pojęcia jakie efekty to będzie na ciebie miało. Z tego co wiemy to twoje ciało może nie wytrzymać i się przepalić. To zbyt niebezpieczne dla ciebie, Roll - sposób w jaki wypowiedział moje imię tylko bardziej mnie zdenerwowało. - Rozumiem. Nie chcesz mnie stracić... Pójdę już. - Powiedziałam próbując zachować zimną krew. Doktor Light powoli się odwrócił w kierunku GeminiMana. Upewniając się że nie zwraca na mnie już uwagi, szybko chwyciłam prototyp i pobiegłam do górnego laboratorium.

The Dreaded MastersOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz