Mama zawsze mi mówiła
-Sicheng pamiętaj. Nigdy nie rozmawiaj z obcymi. Nie bierz od nich jakiegokolwiek jedzenia i nie wchodź z nimi do auta-
Nieznajomy
Przyjaciel czy wróg?
Dobro czy zło?
Anioł czy diabeł?
Pomoc czy potępienie?
Nie wiem
Nic o nim nie wiem
Bo to nieznajomy
A co jak się okarze, że to ktoś bardzo mi bliski?
Mój umysł już nie daje rady.
Chciałbym z nim porozmawiać
O wszystkim i o niczym
Zadać mu tyle pytań
A co najważniejsze zapytać go o imię
***
Zawsze kiedy na jego patrzył, widział ten strach i smutek w przezroczystych oczach.
Chciał aby przestał się go bać.
Gotował dla niego. Chociaż kiedyś tego nie lubił.
Tylko to mógł dla niego zrobić.
Bo nie wolno mu było się z nim zadawać.
***
Codziennie
Niechętnie bo niechętnie
Czekam na niego
Bo jest mi potrzebny
~Czuję to~
***
Obiecał sobie, że złamie wyznaczone reguły. Nie obchodziły go konsekwencje.
Chciał tylko aby Sicheng był szczęśliwy.
Nie ważne co miało się stać.
Yuta kochał swojego Akaruidesu
Yuta był samolubem
CZYTASZ
wakey - wakey
FanfictionY U W I N W życiu zawsze jest ktoś, dla kogo ty jesteś prawdziwym światełkiem
