~5~

805 25 1
                                        

Po powrocie do domu przebrałem się w krótkie dresowe spodenki i biały top.
Zeszłam do salonu i włączyłam sobie byle jaki serial, po kilku minutach zadzwonił dzwonek, spodziewałam się kto to był
Gdy otworzyłam drzwi moje przypuszczenia się potwierdziły stał tam Alan
-Hej-powiedział pokazując swój uśmiech
-Hej, wchodź, chcesz coś do picia ? - zapytałam
-Nie dzięki, może pojedziemy do parku
- Ok, poczekaj tylko się przebiore
Gdy weszłam do pokoju z szafy wyjęłam czarne leginsy, bomberke oraz żółte buty na koturnie

 Zeszłam do salonu i włączyłam sobie byle jaki serial, po kilku minutach zadzwonił dzwonek, spodziewałam się kto to był Gdy otworzyłam drzwi moje przypuszczenia się potwierdziły stał tam Alan -Hej-powiedział pokazując swój uśmiech -Hej, wchodź, ch...

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

*w tym samym czasie

Pov Alan
-Boże te kobiety tak długo się ubierają- powiedziałem do siebie w myślach
Usiadłem na kanapie i włączyłem sobie telewizor nagle usłyszałem sygnał wiadomości, lecz to nie był mój telefon lecz brunetki, nie powinienem tego robić ale to było odemnie
silniejsze otworzyłem jej telefon i odblokowałem, o dziwo nie miała hasła otworzyłem wiadomość i przeczytałem:

Luke❤️: Hej mała, dziękuje za dzisiejszy dzień mam nadzieje że to powtórzymy. Jesteś bardzo piękną i wartościową dziewczyną. Buziaki❤️

Po tej wiadomości coś we mnie pękło ja... byłem zły wręcz wściekły ale czemu? Nie to nie może być...

Z przemyśleń oderwała mnie dziewczyna, wyglądała pięknie i seksownie
Przez dwie minuty dosłownie zjadałem ją wzrokiem
- To co jedziemy- uśmiechnęła się zalotnie i wychodząc z domu kręciła biodrami. Ona dobrze wiedziała jak na mnie działa, ale w tamtej chwili myślami byłem przy chłopaku o imieniu Luke.
******************************************

- Gdzie my jesteśmy, mieliśmy jechać do parku- zapytała niewinnie
- Ale zmieniłem zdanie, przejdziemy się?
- No jasne
Szliśmy już dłuższy czas a ja układałem sobie w głowie co jej powiedzieć
- Mieliśmy pogadać-powiedziała nagle
- Tak więc chciałem cię przeprosić, ja poprostu bardzo cię...nie wiem poczułem coś i wystraszyłem się tego, zawsze uciekałem od uczuć nigdy nie czułem się kochany, więc jestem jaki jestem...nie chciałem cię zranić ale...
W tej chwili Mia mnie przytuliła
- Spokojnie już się nie tłumacz-uśmiechnęła się szeroko
Chyba zakochałem się w tym uśmiechu
CHWILA CO ? Nie to było przejęzyczenie
- Chodź odwiozę cię do domu

Pov Mia
W trakcie drogi powrotnej była między nami cisza, nie była ona niezręczna tak miało być i już.
-Okej już jesteśmy- powiedział chłopak

-Tak, to hej- odpowiedziałam, ale chłopak pożegnał mnie wspaniałym uściskiem

- No już możesz puścić, udusisz mnie- zaśmiałam się

- Pa

-Hej, do jutra

Gdy weszłam do domu na kanapie zastałam siedzącego mojego brata oglądał jakiś mecz i co chwile komentował
- Hej braciszku

- Hej siostrzyczko, gdzie byłaś? - zapytał się

- Na plaży

- Sama czy z kimś?

- Z Alanem?

- O czyli już poznałaś mojego najlepszego przyjaciela?

- No a nie słyszałeś- zaśmiałam się- a tak wogóle to jak się poznaliście?

- Znałem Alana ze szkoły

- Tez był takim bezuczuciowym dupkiem

- Nie mów tak o nim- warknął- nic o nim nie wiesz

- To mi powiedz

Było to dwa lata temu, znałem Alana ze szkoły ale nie zdawałem się z nim, znałem go jako idiotę który pieprzy łaski i zmienia jak rękawiczki, z resztą każdy ma o nim takie zdanie aż do teraz ale on taki nie jest, ma więcej uczuć niż ktokolwiek, zaprzyjaźniliśmy się w szpitalu on był tam ponieważ jego siostra która była jego oczkiem w głowie miała operacje, ktoś ją porwał i zgwałcił ona była dla niego wszystkim, ojciec trafił do więzienia gdy gdy Alan miał 3 lata, zabił jakąś dziewczynę. Matka zawsze była zajęta pracą a interesowała ją tylko Luiza ( siostra Alana) on nigdy się nie liczył ale Luize kochał ponad wszystko tylko jej umiał wyrażać uczucia winił się ze ona przez niego... umarła bo wtedy był na imprezie. Gdy dowiedział się ze operacja się nie udała a Luiza umarła coś w nim pękło obiecał sobie ze już nigdy nikogo nie pokocha a żadnej dziewczyny nie polubi, tamtego dnia dużo gadaliśmy i zostaliśmy przyjaciółmi

- Nie wiedziałam, przykro mi ze tak go oceniłam, przepraszam

- Spokojnie, jest jaki jest ale wieże ze kiedyś znajdzie tą jedyną

- Ta ok , ja już pójdę na górę, dobranoc

- Dobranoc

Czemu przyszła mi myśl że to ja chciałabym być tą jedyną, lepiej wybije to sobie z głowy
Stwierdziłam ze pójdę pod prysznic tak kąpiel była mi potrzebna. Po wyjściu przebrałem się w piżamę i położyłam się i przykryłam sie moją kochaną kołdrą, gdy byłam już na skraju snu usłyszałam ze doszła mi wiadomość była ona od  Luka

Od Luke: Hej czemu nie odpisujesz ?

Ja: przepraszam nie widziałam wcześniej

Chwila jakim sposobem jej nie widziałam...nie ważne nie miałam teraz humoru do pisania z Luk'iem myślami byłam przy Alanie jak na zawołanie dostałam wiadomość

Od Mój kochany Alanek❤️: Dobranoc słoneczko 💗

Ale sobie nazwę ustawił- zaśmiałam się pod nosem

Ja: Dobranoc Mój Kochany Alanku 😂💗

Od mój kochany Alanek❤️: wiem ze fajna nazwa 😂❤️, do jutra słoneczko

Nie wiem czemu ale gdy zwracał się tak do mnie odrazu na moją twarz wkradali się delikatny uśmieszek
Po 10 minutach usnęłam














*****************************************

Hej jak się podoba? ❤️
Dziękuje tym co czytają tą książkę❤️

To do następnego... buziaki💕

My bad boy Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz