Mamy sobotę godzinę 11, siedzę z mama w jadalni i jemy śniadanie.
- Jade dzisiaj do Berty około 17. Może chciałabyś wybrać się ze mną?
- Mamo córka Berty wcale nie jest taka jak ja. On jest bogata i rozmawia tylko o pieniądzach.
- Uważasz ze jesteśmy biedne?
- Nie po prostu nie lubię jak ktoś się cały czas chwali jaki on to nie jest bogaty a po drugie ona jest strasznie obżydliwa i pod swoim łóżkiem trzyma gumowego faceta z którym wole nie wiedzieć co robi.
- Nie znałam Fati z tej strony... Nie rozmawiajmy o tym. W takim razie co dzisiaj bedziesz robić?
- O 13 mam trening a później pewnie wrócę do domu i będę Netflixa oglądać.
-Moja córeczka ma 17 lat i zamiast chodzić na inprezy siedzi w domu. Ja taka nie byłam.- zaśmiałam się
- Haha. O której bedziesz w domu ?
- A co kogoś zapraszasz?
- Z ciekawości pytam.
- Nie wiem będziemy w kontakcie jak coś.
Gdy zkonczyłysmy jesc posprzątałysmy z mama ze stołu. Moja mama poszła pracować a ja do siebie do pokoju.
Suchałam muzyki na telewizorze i przeglądałam media na telefonie. Napisał do mnie Cameron.
Cameron: wszystko w porządku ?
Oliwia: tak, coś się miało stać.
Cameron: Nie odzywałaś się i myślałem ze coś jest nie tak. Dzisiaj jest mini impreza u Leo. Chcesz pójść ze mną.
Oliwia: O której ?
Cameron: 18?
Oliwia: Dobrze. Do zobaczenia.
Cameron: nie spóźnij się na trening ;)
Oliwia: Zapomniałam o treningu idę się spakować. Buziaki 💗
Była godzina 12:40 kiedy wyjechałam z pod domu i pojechałam po Alex.
-Winter 12:50 juz jest spóźnimy się!- powiedziała wsiadając do auta
- Przepraszam.
- A tak po za tym co tam ?
- Nic, idziesz dzisiaj do Leo na mini imprezę.
- Imprezę dla Elity? Tak idę.
- Impreza dla elity... Harry tam będzie.
- Raczej będzie... powiedziałaś Cameronowi?
- Nie. I lepiej nie będę o tym mówić.
- Oj Winter, Winter, Winter.
- Mam mu powiedzieć?
- Ale co przecież nic nie zrobiłaś. Nie byliście wtedy razem.
- Może masz racje...
Gdy byłyśmy na miejscu z Alex szybko pobiegłysmy do szatni zostawić rzeczy i na sale.
Gdy weszłyśmy na sali były dziewczyny z zespołu trener i o dziwo Scott, Leo i Cameron.
- Macie szczęście bo ja tez się spoźniłem wiec nie będzie kary a teraz chodzicie tutaj.
Podeszłyśmy bliżej i słuchałyśmy co mówi trener.
- A wiec tak jak mówiłem dzisiaj będziecie mieć trening z chłopakami. Miłego treningu. - i wyszedł z sali.
CZYTASZ
Bad Boy
RomanceOliwia idzie do innej szkoły. Poznaje nowych znajomych i go. Nie wie jeszcze że on zmieni jej życie. Kawałek książki. - Cameron nie zrobimy tego tutaj. - Ohh weź już nie udawaj że nie chcesz.
