W rozdziale występują sceny erotyczne!!!!
Powoli przebudziłam się ze snu i zauważyłam ze nie jestem ani w moim pokoju ani w moim łóżku ani nie jestem w nim sama.
Był ranek i świeciło słońce. Podniosłam się i zobaczyłam że obok mnie śpi Cameron. Kiedy spał wyglądał dużo młodziej. Miał włosy porozrzucane na poduszce jak naukowiec. Uśmiechał się nawet przez sen. Pocałowałam go w czoło i zaczęłam się bardziej przyglądać jego pokojowi. Łóżko ma przy ścianie. Obok mnie jest mała komoda ponieważ Cameron śpi przy ścianie. Z drugiej strony stoi biurko a obok biurka wejście do garderoby. Trochę dalej jest wejście do łazienki a na końcu drzwi na korytarz.
Wstałam jak ciszej się da z łóżka i zeszłam na dół żeby się czegoś napić. W domu było cicho to znaczy ze albo mieszkańcy jego dalej śpią lub ich nie ma. Kiedy doszłam do kuchni na wyspie kuchennej zauważyłam karteczkę.
Tata wysłał ci pieniądze na konto. Nie będzie nas dzisiaj cały dzień pojechaliśmy do taty znajomych na działkę. Miłego dnia Cam. Mama
Podeszłam do lodówki i wyjęłam z niej wodę. Sięgnęłam do szafki po szklankę. Napiłam się i wróciłam do pokoju.
Cameron nadal drzemał. Obserwowałam jego głowę na mojej poduszce. Chrząknął i przewrócił się na plecy, odsłaniając twarz pokrytą kilkudniowym zarostem. Kołdra zjechała mu trochę na dół, wiec zobaczyłam klatktę pokrytą ciemnymi włosami. Oczy miał zamknięte. Miał duże dłonie. Był mężczyzną. Prawie nagim mężczyzną w którym byłam zakochana. W każdej chwili wywoływał we mnie pożądanie. Wzięłam głęboki oddech,ważąc wszystkie za i przeciw, zastanawiając się i martwiąc.
Oliwia czy ty na pewno chcesz tego? Czy jesteś gotowa? Ale moje ciało odpowiedziało za mnie. Zaczęłam się rozbierać. Kiedy byłam naga wchodziłam z powrotem pod kołdrę. Cam się poruszył się. Odtworzył jedno oko i uśmiechnął się, z twarzą w poduszce.
-Dzień dobry.
Miał zaspany, głęboki głos, nawet bardziej męski niż zazwyczaj.
Uśmiechnęłam się. Czekałam kiedy zauważy moją nagość.
- Dzień dobry.
Sięgnął ręka i przyciągnął mnie do siebie. Właśnie do niego dotarło. Przesunął dłońmi po moim ciele. Sennie uniósł jedna brew, badając każdy centymetr mojej skóry. Upewniał się. Ale nagle już wiedział. Wiedział tez ze nie chce o tym mówić. Przewrócił mnie żeby moja twarz była naprzeciw jego i pocałował mnie mocno.
Jedyne co mnie teraz obchodziło to jego usta, jego język i coraz odważniejsze pieszczoty. Cameron przesunął dłoń po moich piersiach a później powędrował nią w dół, rozchylając mi nogi. Gwałtownie westchnęłam nie mogąc uwierzyć jakie to cudowne doznanie. Całowaliśmy się, on mnie dotykał doprowadzając mnie do szaleństwa. Zapomniałam gdzie ja jestem. Nagle poczułam że to za mało. Chciałam więcej. Tego rodzaju bliskość mi nie wystarcza. Pragnęłam go. Przerwałam pocałunek, ugryzłam go w ucho i wyszeptałam:
- Masz prezerwatywę?
Od kilku miesięcy nie biorę już tabletek. A jakoś mi się nie spieszy do lekarza.
Zatrzymał się w bezruchu. Jego ręka miedzy moimi nogami znieruchomiła. Zakasłał. Przełknął ślinę.
- Oliwia.... jesteś pewna?
- Pewniejsza nie będę.
Spodziewałam że się uśmiechnie albo powie coś głupiego ale nie. Przestał zachowywać się jak chłopiec, ale jak mężczyzna. Wychylił się i sięgnął do szafki nocnej. Nachwile odwrócił się do mnie plecami aby założyć kondom.
Co jeżeli będzie boleć. Zaczęłam się znowu bać i zastanawiać czy dobrze robię.
Moje myślenie przerwał mi Cameron, zaczęliśmy ponownie całować się z języczkiem, głęboko. Wspiął się na mnie i położył miedzy udami, a ja dostosowałam się do ciężaru ciała. Poczułam jego penisa na brzuchu. Nie mogłam uwierzyć jaki jest twardy i dziwnie sterczący, jak przyklejony pod nieodpowiednim kontem. Potem Cameron zsunął go niżej ale ustami wciąż pieścił mi szyje.
Nagle zadziałała pamięć mięśniowa. Coś mi się przypomniało... ale nie wiem co.
Spiełam się i Cam napotkał na swej drodze mur. Musiałam wstrzymać oddech bo poczułam przeszywający się ból. Zamknęłam oczy ze wstydu. Czekałam aż Cameron zrezygnuje. Myślałam ze coś powie. Wiedziałam ze każde jego słowo będzie dla mnie upokarzające. Boże dlaczego ja! Chciałam uprawiać sex! Dlaczego moje ciało nie współpracowało?
Ale Cameron nie zachował sie zgodnie z żadnych z tych scenariuszy. Podniósł mi tylko brodę, spojrzał prosto w oczy jak by w ogóle nie zdeprymował go fakt ze moje ciało go odrzuciło, i zaczął mnie znowu całować. Po powiekach, policzkach, szyi. I w usta. Wiedziałam co chciał przez to osiągnąć, wiec z początku bardziej się spiełam. Po chwili jego pocałunki pozwoliły mi się odprężyć. Przestałam się denerwować. Odrzuciłam nawet głowę do tylu kiedy jego usta wędrowały w kierunku moich piersi. I wtedy powoli wsunął się o centymetr głębiej. I zatrzymał. Znowu zaczął mnie całować. Powtórzył czynność jeszcze dwa razy aż w końcu wszedł we mnie cały. Wcale nie bolało. Zaczął się poruszać powoli i ostrożnie, sprawdzając w moich oczach czy wszystko w porządku. Było miło. Nawet przyjemnie. Byliśmy tylko ja i on. Nasze ciała znalazły jeden rytm. Wbiłam mu paznokcie w plecy.
Nie wszystko było takie romantyczne. Pod koniec Cameron w pewnym sensie stracił nad sobą panowanie i przestał o mnie dbać. Nie był powolny i czuły, coś przejęło nad nim kontrole. Pchał szybko i mocno. Nie wiedziałam za bardzo co się dzieje i jak się zachowywać. Poza tym zauważyłam ze w tym momencie jednak bóli. Chwile później Cameron wydał z siebie dziwny gardłowy jęk, zatopił twarz w mojej szyi, opadł na mnie bezwładnie, nie podpierając się nawet łokciami, przygwazdzajac mnie do łóżka całym ciałem. Leżałam bez przekonania głaszcząc go po plecach i zagryzając wargi. Potem odzyskał siły, wyszedł ze mnie i odwrócił się żeby zdjąć prezerwatywę. Kiedy zobaczyłam jego twarz, znowu był uśmiechnięty od ucha do ucha. Nasze spojrzenia się spotkały. Odpowiedziałam mu uśmiechem na uśmiech.
Rozdział był inspirywowany z innej książki ponieważ nie miałam na niego pomysłu. Do zobaczenia ❤️
CZYTASZ
Bad Boy
RomanceOliwia idzie do innej szkoły. Poznaje nowych znajomych i go. Nie wie jeszcze że on zmieni jej życie. Kawałek książki. - Cameron nie zrobimy tego tutaj. - Ohh weź już nie udawaj że nie chcesz.
