8.

2.3K 71 27
                                        

Po namyśle postanowiłem kupić mu zwierzątko. Jego najlepszego przyjaciela. Od kliku miesięcy szukałem jakiegoś pieska z chodowli dla siebie dlatego wiedziałem skąd mogę go wziąść. Wsiadłem w samochód i pojechałem do nie dużego domu oddalonego o kilkanaście kilometrów od naszego hotelu. Będąc na miejscu zapukałem i zabrałem psa do sklepu zoologicznego, żeby kupić wszystkie potrzebne rzeczy. Ten pies to pomeranian. Wyszedłem z samochodu z pieskiem i jego rzeczami a następnie zapukałem do pokoju i powiedziałem przez drzwi, żeby Kamil zamknął oczy.

- Po co mam zamykać oczy?
- No proszę
- No dobra już

Weszłem do pokoju i stanąłem przed Ewronem a następnie kazałem mu spojrzeć

- Jaki słodziak
- Podoba Ci się?
- Tak! Też bym takiego chciał
- To masz. To twój jedyny najprawdziszy i najszczerszy przyjaciel
- A ty?
- Co ja?
- Ty też jesteś moim przyjacielem, jedynym, najlepszym, najszczerszym i najprawdziwszym

Po tych słowach wzruszyłem się i przytuliłem Kamila z całych sił. Kamil nazwał zwierzaka Ania. Nie widziałem skąd pomysł na takie imię, ale nie pytałem. Ponieważ wiedziałem wszystko o tej rasie psa przekazałem te wiadomości Ewronowi. Na drugi dzień wykąpaliśmy Anie i wyszliśmy z nią na spacer. Na zewnątrz kilka osób podchodziło do nas, żeby zrobić zdjęcie pieskowi. Miałem tylko nadzieję, że nikt nie rozpozna nas po głosie, nie chciałbym jeszcze pokazywać swojej twarzy w internecie. Po powrocie do hotelu poszliśmy do pokoju odpocząć, pograć i szybko nam się to wszystko znudziło dlatego zaprosiliśmy większość osób z wyjazdu do naszego pokoju na wspólne spędzenie czasu. Wszyscy zaproszeni powoli się zbierali a ja postanowiłem wyjść szybko jeszcze z pieskiem na spacer. Na zewnątrz ujrzałem wiele pięknych ptaków, które tak ślicznie ćwierkały. Słuchając śpiewu ptaków nie zauważyłem jak szybko minęły 2 godziny i gdy nagle zawracałem do domu dostałem SMS od Mandzia

Mandzio: Krystian szybko! Do hotelu!
Ja: Co się stało?
Mandzio: No szybko!

Gdy zobaczyłem co chłopak mi wysłał najszybciej jak mogłem pognałem do miejsca, w którym aktualnie się zatrzymaliśmy. Przed budynkiem zauważyłem karetkę a w niej Kamila... w tamtej chwili już naprawdę nie widziałem co mam zrobić, jakby cały świat... nie wiem nawet jak to opisać. Straciłem równowagę i upadłem na ziemię. Widzący mnie z daleka Jawor podbiegł do mnie, podniósł i zaniósł do lekarzy znajdujących się w karetce, która zaraz miała odjechać. Obudziłem się w drodze do szpitala i wstałem, podszedłem do Kamila i mocno go przytuliłem. Pomyślałem wtedy o... o tym, że jak... jeśli on umrze to ja też. Poczułem do chłopaka wtedy coś więcej niż tylko przyjaźń, znajomość. Chciałem wtedy czegoś więcej. Moje serce przy nim biło coraz szybciej i szybciej, nie wiedziałem jak to zatrzymać aż w końcu zrozumiałem, że go kocham. Kocham Ewrona i nie mogę go teraz stracić. Napisałem do Sitka, żeby zaopiekował się Anią a ja pojechałem do szpitala, żeby być bliżej Kamila. W szpitalu, gdy badali mojego ukochanego doktor kazał mi usiąść i się uspokoić. Gdy chłopaka przewieziono na salę wszedłem do niego, żeby z nim porozmawiać.

- Hej Kamil, jak się czujesz?
- ooo Nexiak, chodź tu - chciał, żebym go przytulił, dlatego nawet nie protestowałem i zrobiłem to
- Martwię się o Ciebie... - Ja

_______________________________________
Od Autorki:
Hej, przepraszam was, że taki krótki ten rozdział, ale dawno nie było i dobrze gdyby się w końcu pojawił. Postanowiłam, że w tym rozdziale także ujawnię uczucia Nexe do Ewrona
Słowa: 506
Bayyy

Ewron x Nexe is realOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz