W drodze do Jawora uświadomiłem sobie, że miałem iść dzisiaj wcześniej spać, ponieważ jutro miałem odwiedzić Kamilka w szpitalu. Gdy o tym pomyślałem pożegnałem chłopaków i poszedłem do pokoju. W pokoju podłączyłem telefon do ładowarki, wziąłem zimny prysznic i położyłem się na łóżku jakby było ono najlepsze co jest na świecie. Jest ono takie milutkie, takie miękkie... i zasnąłem. Godzina 10.20. Wstałem, zrobiłem sobie śniadanie, ubrałem, ogarnąłem się i wyszedłem do szpitala. Gdy wszedłem do sali, w której leżał Ewron, chłopak się uśmiechnął.
- A co ty taki szczęśliwy? - zapytałem
- W końcu przyszedłeś, piłeś? - zapytał chłopak
- Odrazu piłem, no wypiłem trochę drinków, ale co mam robić? - Ja
- Przykro mi, że nie masz nic innego do robienia niż picie - powiedział Ewron i odwrócił głowę
- No Ewruś przepraszam - przytuliłem go po tych słowach, po kilku sekundach on także mnie przytulił a po kilku chwilach jego ręka powędrowała na mój policzek. Ten znak znaczył, że nie chciał mnie stracić.
- Kamil...- zacząłem - Tak? - Czy ty coś do mnie czujesz? Chłopak odwrócił się w drugą stronę a po kilku sekundach przyszedł lekarz i wypisał Ewrona do domu. Zaproponowałem, że go odwiozę na co ten się zgodził. W hotelu wszyscy wcześniej poinformowani przeze mnie, że Kamil wraca postanowili zrobić małe przyjęcie. Ewron ucieszył się, ponieważ lubił przyjęcia, imprezy i tego typu rzeczy. W środku imprezy Yoshi zaczął ze mną flirtować, ponieważ był pijany, a ludzie pijani są tak jakby bardziej szczerzy. Gdy Ewron zauważył, że Yoshi ze mną flirtuje podszedł do nas.
- Nexe zatańczysz ze mną? - zapytał Ewron patrząc na Yoshiego - Ewruś co ty taki zazdrosny o Nexiaka?- zapytał Yoshi - Nexe jest kochanym przyjacielem, dlatego nie chciałbym, żeby później żałował czegoś co zrobił po pijaku w twoim towarzystwie- Ewron - Ewruś słodziaku, chodź ze mną na parkiet- nagle zaproponowała Famina
I wtedy chłopak nie wiedział co ma zrobić... Wszyscy byli pijani co nie pomagało. Ewron zaproponował Faminie i Yoshiemu ich wspólny taniec na co oni się zgodzili, ponieważ było głupio odmówić a on sam zabrał mnie na parkiet. Nie wiadomo kto puścił wolną muzykę. Wolna muzyka ma jedną zasadę... taniec bardzo blisko siebie. Ewron przybliżył się do mnie.
- Kamil co robisz?- zapytałem - Csiii Nexe- uciszał mnie chłopak - Nie chcę, abyś później czegoś żałował- powiedziałem cicho
Nagle ktoś przerwał muzykę i kazał podejść bliżej. Był to Mandzio. Mandzio zaproponował grę w butelkę jak to zwykle jest na wyjazdach. Wszyscy się chętnie zgodzili i usiedliśmy w kółku. Butelką na samym początku kręcił Jawor i padło na Sitr0xa. Sitek wybrał wyzwanie i miał wykrzyknąć przez okno JD i to zrobił. W następnych rundach padało na różne osoby i już myślałem, że na mnie nie wypadnie, gdy nagle to się stało.
- Wyzwanie czy pytanie?- Zapytał Ewron i mnie przytulił - Ooo patrzcie jacy zakochani...- Powiedział Jawor
Na to Ewron tylko mnie wypuścił z uścisku i puścił oczko.
- Pytanie- Odpowiedziałem - Odpowiedz szczerze, dlaczego Ewron wtedy, gdy jechaliśmy do LA tutaj został z tobą?- Jdabrowsky - Dlaczego pytacie jego o to?- Wtrącił się Ewron - Ponieważ jesteście ze sobą blisko- Odpowiedział Mandzio - Skąd mam wiedzieć, dlaczego został wtedy w Polsce?- odparłem - Dobra inne pytanie... bo na to nie odpowiecie- Famina - Wybierz dwie osoby, z którymi najbardziej się dogadujesz- Jawor
Bez zastanowienia odpowiedziałem, że jest to Kamil i Sitr0x na co inni się zdziwili.
- Aha taki z Ciebie przyjaciel...- Odpowiedział oburzony Jawor - No miałem dwóch wybrać przecież...- Powiedziałem - Dajcie mu już spokój- Wtrącił się Ewron
Postanowiłem pójść do pokoju. W drodze do pokoju nie wiedziałem, że ktoś za mną idzie, dlatego się wystraszyłem i chciałem się szybko odwrócić, gdy nagle za nadgarstek złapał mnie jakiś chłopak. Chciałem mu spojrzeć w oczy, ale ten mnie przytulił i po chwili puścił. Był to... Ewron.
-Co robisz?- Zapytałem - Mam potrzebę z kimś poprzebywać... jakby to nie brzmiało- odpowiedział - Dobrze, chodź tu...
Dałem mu znak, aby się do mnie przytulił na co ten odpowiedział mocnym uściskiem. Chciałem go wypytać o pewne rzeczy, ale odpuściłem mu i na pożegnanie pocałowałem go w policzek nie myśląc o konsekwencjach. Zamiast udać się do pokoju poszedłem do parku i usiadłem na ławce wpatrując się w gwiazdy na niebie.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Od Autorki: Hejka, wiem że długo nie było rozdziału, ale nie mam jak pisać... Słowa: 703 Dobranoc, bayyy
CZYTASZ
Ewron x Nexe is real
Fiksyen PeminatMam nadzieję, że poświęcisz chociaż trochę czasu na przeczytanie książki chwilami tak ciekawej jak ta. Z góry przepraszam za wszystkie błędy ortograficzne i nie tylko. Bądź wyrozumiały/a Książka pisana przed nabyciem jakichkolwiek umiejętności pisar...
