Pobudka

59 2 0
                                        

Obudziłaś się w czarnym i zimnym pomieszczeniu. Otworzyłaś oczy i usiadłaś.
W jakimś momencie wszedł Hoseok dając ci wodę i przyłożył termometr do czoła.
-Jimin! Zapisz 39,5C°- wstał i wyszedł z pokoju.
Ty wypiłaś wodę i rzuciłaś szklanką o ścianę.
Położyłaś się na brudnym, twardym materacu i zamknęłaś oczy. Pojedyncze łzy spływały po policzkach.
Poczułaś się słabo ale nie zemdlałaś ani nie zasnęłaś.
~
Po około 10 minutach wszedł Tae i wziął cię za ręce, wyszedł z piwnicy i wszedł do innego pokoju gdzie była kozetka. Położył cię za niej i popatrzył w oczy.
-Jak się czujesz?- zapytał i wyjął strzykawkę, ty nic nie odpowiedziałaś bo nie miałaś siły. Po chwili poczułaś ból a TaeHyung ci wbił strzykawkę do żyły i dał kroplówkę.
Zostawił cię samą w pokoju na kozetce, patrzyłaś na sufit a po chwili trzasnęły drzwi, ty podskoczyłaś i próbowałaś zobaczyć kto wszedł. Wtedy zobaczyłaś Sugę który pali.
-Dobry piękna, jak tam dzionek?- wziął taboret i usiadł koło kozetki. Patrzył na ciebie i się zaśmiał. Niestety nie odpowiedziałaś bo nie miałaś siły, Suga wstał, założył rękawiczki i zaczął cię rozbierać. Nie miałaś sił nawet się wiercić, patrzyłaś jak odpina każdy guzik twojej koszulki i patrzy na twój brzuch, wziął papierosa i zgasił go na twoim brzuch, poczułaś ból i zajęczałaś.
-Boli cię? To dobrze- zapalił papierosa i znów zaczął palić, usadził cię i ściągnął bluzę i koszule, popatrzył na każdy skrawek twojego ciała. I zobaczył rany na plecach.
-Co to za rany? Ktoś cię bije?- zapytał a ty tylko lekko kiwnęłaś na tak. Suga cię położył i podszedł do twoich nóg. Ściągnął buty i skarpetki i zaczął patrzeć na twoje stopy, później odpiął spodnie i dał na dół.
Oglądał uda i biodra z każdej strony.
-Kto cię bije, Hmm?- zapytał ale ty nie odpowiedziałaś.
-Chłopak?- Suga popatrzył na twoją twarz a ty kiwnęłaś na nie.
-Rodzice?- dalej chłopak patrzył na ciebie a ty zaś kiwnęłaś na nie.
-Rówieśnicy?- patrzył na ciebie a ty kiwnęłaś na tak.
-Niestety tak bywa- odpowiedział ściągając całe spodnie z nóg i patrząc na łydki i kostki.
Podszedł do ciebie i znów posadził, odpiął twój stanik i popatrzył na każdy skrawek twoich piersi. Dotykał delikatnie piersi i rany na brzuchu, plecach i nogach.
Wziął gumkę do włosów i spiął ci włosy w koka i patrzył ma szyje.
-Czemu nie krzyczysz?- odpowiedział a ty szepnęłaś.
-Co... co mam krzyczeć?- odpowiedziałaś a Suga popatrzył na ciebie.
-Na przykład „ratunku"?- powiedział dotykając delikatnie piersi.
-I tak... ni-nikt mnie nie uratuje...- popatrzyłaś na dłonie chłopaka.
-Mądra jesteś... aż się zdziwiłem- wziął ręce z piersi i usadził cię na końcu kozetki, wziął mały młotek i stuknął w kolano.
-Po co mnie... badacie?- twoje kolano nie drgnęło i popatrzyłaś na chłopaka.
-Musimy wiedzieć czy mamy cię zabić czy raczej zostawić- zaśmiał się i stuknął drugie kolano.
-Zabijcie...- kolano nie drgnęło i popatrzyłaś na chłopaka.
-Czemu?- chłopak podszedł do szafki i wyjął obroże i zapiął ci na szyi.
-Bo wtedy nie będę musiała cierpieć- Suga popatrzył na ciebie i się uśmiechnął.
-[Y/N] znaczy od dziś 2000, czekaj tutaj na mnie, zaraz przyjdę i ci powiem jaka śmieć cię czeka- uśmiechnął się i wyszedł z pokoju.

-[Y/N] znaczy od dziś 2000, czekaj tutaj na mnie, zaraz przyjdę i ci powiem jaka śmieć cię czeka- uśmiechnął się i wyszedł z pokoju

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Brak Możliwości Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz