14. Odłamek serca

222 15 1
                                        

Kiedy wstałam rano pierwsze co zobaczyłam to był telefon leżący obok mojej ręki.
Szybko go chwyciłam i weszłam w konwersację z nim.

Do: Poloo🥰🏖
Łoo zasnęłam wtedy

Od: Poloo🥰🏖
Ahh cóż
Tak bywa😝
A wyspałaś się?

Do: Poloo🥰🏖
Było tak niewygodnie bo starzy jak tam spali to trochę powietrza zleciało i ziemie czułam
Teraz zazdroszczę ci że byłeś w domu

Od: Poloo🥰🏖
Plecy połamane

Do: Poloo🥰🏖
A żebyś wiedział
To teraz przygotuj psychicznie Marco na rozmowę bo Kornelia zaraz będzie płakać

Wtedy wyszłam z namiotu, a zaraz po mnie zrobiła to Kornelia.
Jednak kiedy wstałyśmy zobaczyłyśmy coś co zwiastowało koniec.
Bo oni zwijali już swoje rzeczy.

Stałyśmy i w bezruchu i patrzyłyśmy się jak próbowali wyjechać przyczepą.

Nie wychodziło im to, ponieważ przyczepa się troszkę zakopała, jednak zaraz zlecieli się ludzie z campingów obok, w tym również Kornelii tata i pomogli im wyjechać na drogę.

W tej chwili szybko chwyciłam telefon wystukując wiadomość.

Do: Poloo🥰🏖
Ej weź ty go tam otrząśnij żeby nie odjechał czasem bez pożegnania

Od: Poloo🥰🏖
Debila na fb nie ma
To jest Darek nie wiadomo co zrobi...

Do: Poloo🥰🏖
No właśnie jedzie w pizdu

Od: Poloo🥰🏖
Coooooooo

Do: Poloo🥰🏖
A może jeszcze nie
Ja nie wiem co on robi
Przyczepą wyjechali ale jeszcze stoją

Od: Poloo🥰🏖
Psycha mi siądzie jak pojedzie bez pożegnania

Do: Poloo🥰🏖
Zatłukę człowieka

I naprawdę powinnam go zatłuc.
Gołymi rękami.

Bo widziałyśmy tylko jak
wsiada do samochodu,
a następnie samochód ruszył.
A on otworzył tylko okno i pomachał.

I chociaż widziałam, że machając patrzył swoimi niebieskimi oczami tylko na jedną osobę.
To zwalił po całości.

Wówczas spojrzałam na Kornelię, która również patrzyła się tylko w ten jeden jedyny punkt.
Patrzyła się na niego,
aż do samego końca.
Aż do momentu, w którym całkowicie zniknął
zasłonięty drzewami.

A po jej policzku potoczyła się łza, która zagłuszyła wszystko dookoła
W tej chwili usłyszałam
odłamywanie się kawałka serca.
Bo odjeżdżając zabrał ze sobą również części jej.
Oczywiście to samo zrobił Paweł.

A my stałyśmy po środku tego wszystkiego trzymając się w najszczerszym uścisku.
Trwałyśmy w nim tak długo,
jak było to potrzebne.

Bo oboje zabrali ze sobą
część naszych serc.
I chociaż wiedziałyśmy,
że oni mogą pozbyć się
ich w każdym momencie.
My już nigdy ich nie odzyskamy.
One już nigdy do nas nie wrócą.

***

Kiedy w jakimkolwiek stopniu się otrząsnęłyśmy musiałam powiadomić o sytuacji Pawła.

Do: Poloo🥰🏖
Nie no nie mogę
Pomachał kurwa przez okno
jak jechał
A Kornelia tu zdycha

Od: Poloo🥰🏖
Weź co on zrobił...

Do: Poloo🥰🏖
No pięknie
Teraz zostałyśmy same ledwo żyjące

The night we met Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz