Nikt mnie nie złapie i nie zrobi ze mnie dorosłego.

Przybywa mi lat, a ja nie chcę być starsza niż dziś. Jestem dumna ze swojej samotności. W jakimś momencie życia zgubiłam zaangażowanie. Tak się jakoś dziwnie stało, że moim hobby zostało obserwowanie, obracanie się na pięcie i odchodzenie. Ale nie ma dla mnie nic tak seksownego i pociągającego jak wrażliwy umysł i czułe serce.

Na ogół bunty są głośne i brutalne. Ale niech to pokolenie naprawia świat po cichu.
  • Mieszkam u paranoika
  • InscritJanuary 29, 2019

Abonnements


Histoires par Rezygnacja
Połamane róże. [wiersz] par TaniLatawiec
Połamane róże. [wiersz]
W ręce połamane róże Nie wytrzymam tego dłużej
ranking #37 dans la catégorie schizofrenia Voir tous les classements
To tylko stary pies par TaniLatawiec
To tylko stary pies
Piszczałem i szczekałem na zmianę, jednak w lesie było pusto. Byłem głodny i było mi strasznie zimno. Dlaczeg...
ranking #575 dans la catégorie płacz Voir tous les classements
To God: why? par TaniLatawiec
To God: why?
Wiersz.
ranking #321 dans la catégorie poezja Voir tous les classements