SoraKurosaki89
!! Uwaga: poniżej znajdują się spoilery !!
Muszę przyznać, że Pokręcone Przygody Pani Kapelusznik to dokładnie takie opowiadanie, jak zapowiada tytuł — pokręcone, intensywne i kompletnie nieprzewidywalne. To chyba pierwszy raz, kiedy czytam historię w takim stylu i miałam wrażenie, że z każdą sceną dzieje się coraz więcej… a mimo to w jakiś dziwny, absurdalny sposób wszystko do siebie pasuje.
Z jednej strony jest to bardzo zabawne, momentami wręcz absurdalne, a z drugiej strony tempo wydarzeń sprawia, że nie ma chwili na nudę. Każda postać jest inna, wyrazista i ma swój własny chaos do dołożenia. Pani Kapelusznik jest absolutnie fenomenalna — pokręcona w najlepszym możliwym sensie, nieprzewidywalna, trochę szalona i przez to niesamowicie magnetyczna. Nie da się obok niej przejść obojętnie.
Demon wielokrotnie mnie rozbawił — idealnie wpasowuje się w klimat opowiadania i jest świetnym kontrapunktem dla całego tego szaleństwa. A scena na miotle przez kota… serio, miałam salwę śmiechu. To jest ten typ humoru, który zaskakuje i trafia dokładnie wtedy, kiedy się go nie spodziewasz.
Ogromnym plusem było dla mnie też pojawienie się Boga śmierci — mam do nich ogromną słabość, więc ten motyw automatycznie kupił mnie w całości ❤️ Bardzo fajnie, że został wpleciony w tę historię w sposób naturalny, a jednocześnie pasujący do jej pokręconej konwencji.
Całość czyta się jak szalony, barwny sen, w którym nigdy nie wiesz, co wydarzy się na następnej stronie — i to jest właśnie największa siła tego opowiadania. Bardzo chętnie będę kontynuować czytanie, bo jestem autentycznie ciekawa, dokąd ten chaos jeszcze nas zaprowadzi.
Jeśli jednak taki długi komentarz na tablicy miałby przeszkadzać, to oczywiście bez problemu mogę go usunąć — po prostu chciałam zostawić po sobie ślad zachwytu i dobrej energii .
~Sora/Lyn
asclaw
@SoraKurosaki89 Oprawię go w ramkę i każę schować do trumny :3 dziekuję w imieniu całej podkręconej ekipy <3
•
Reply