[Tom 1] #14# [Epilog]

1.9K 164 58
                                        

Okej, sooo... Nie wiem kiedy będzie kolejny tom, bo wpierw muszę go napisać, więc podejrzewam, że za jakieś 2-3 miesiące, ale będą dodawane regularnie, soo... Stay tuned :D

- TobiMilobi

*****

11 Lutego 2021

Z furią uderzał od nowa i nowa w ścianę szpitalną, gdzie został zaciągnięty wraz ze znajomymi ze szkoły, którzy go uratowali. Był wściekły, wręcz wkurwiony jak nigdy dotąd. Nikt go nie powstrzymywał. Rozumieli jego rozgoryczenie i złość, więc uważali, że powinien to z siebie wydusić, ale gdy po kolejnych kilku minutach uderzenia nie znikały, Kirishima postanowił zainterweniować. Szarpali się dłuższą chwilę, aż w końcu Bakugo zrezygnował, jedynie warcząc pod nosem różnej maście przekleństwa, których nawet słownik nie znał. Oczekiwali na All Might'a i Aizawę, którzy mieli przyjść zaraz po przesłuchaniu uczniów przez policję i zadecydowaniu o odprowadzeniu Bakugo do domu. Tym bardziej zaskoczył wszystkich widok RecoverGirl, która weszła z dwóją pro bohaterów. 


Sprawdziła wpierw, czy ktoś potrzebuje większego leczenia i następnie wyleczyła niewielkie zranienia na rękach Bakugo. Jak się okazało, została przysłana do pomocy z ranami All Might'a i za namową mężczyzny, postanowiła sprawdzić co z uczniami. Niemal przekrzykiwali się, próbując wyjaśnić całą sytuację sprzed zaledwie dwóch godzin, a ostatecznie Yaoyorozu opowiedziała wszystko najbardziej spokojnie z całej grupy. O dziwo Katsuki był przytłaczająco cicho, co trochę ich martwiło, a z drugiej strony wiedzieli, że po tym co się wydarzyło miał ku temu całkowite prawo.


- Z waszej relacji przedstawionej nam wynika, że Midoriya poszedł z Ligą Złoczyńców z własnej nieprzymuszonej woli. - Przyznał z namysłem All Might. - Nie mogę uwierzyć, że mógłby tak po prostu z nimi odejść, to do niego niepodobne.


- Mówię przecież, ta wariatka mu naopowiadała bzdur i poszedł z nią! - Warknął Katsuki. - Trzeba go natychmiast odbić do cholery!


- Choć to nieprawdopodobne, ale Midoriya Izuku może zostać uznany za przestępcę w świetle publicznym. - Przyznał niechętnie Aizawa, a gdy Bakugo chciał wydrzeć się, dodał. - Jednakże nie sądzę, żeby zrobił to całkowicie z własnej woli.


- No kurwa przecież mówię!


- Język młodzieńcze! - Pouczyła go RecoverGirl. Westchnęła. - Niestety z medycznego punktu widzenia jest tak jak mówi pan Aizawa, Midoriya nie poszedł do końca z własnej woli, ale zrobił to, co uznał jego umysł za logiczne rozwiązanie.


- Ha?! Jak mógł pomyśleć, że to w jakimkolwiek sposób jest logiczne do cholery?! - Bakugo wybuchnął, niemal nie niszcząc krzesła stojącego obok.


- Bakugo uspokój się, proszę. - Wtrąciła Yaoyorozu. - Niech pani nam wyjaśni, co nim kierowało? Byliśmy tam, w środku zdarzenia, ale... - Pokręciła głową. - Sama nie wiem co tym myśleć, Midoriya bronił dziewczyny z Ligii, tej z nożem i nie chciał naszej pomocy.


- Fakt, powiedział „Nie umiecie mi pomóc". - Zacytował Todoroki. - Wyglądało, że nie ma zamiaru wracać i nikt go nie zmuszał.


- Jego umysł w tym momencie jest niczym plątanina kabli, których wtyczki nie są podpięte do niczego. Midoriya kieruje się logicznym rozumieniem sytuacji, bo nie jest w stanie inaczej. - Wyjaśniła pobieżnie pielęgniarka. - Kiedy zabrakło bodźców czuciowych oraz odpowiadających za rozróżnianie i przy tym okazywanie emocji, młody Midoriya stał się niczym lalka czekająca na poruszenie jej sznurkami. Wszystko analizuje na bieżąco, ale nie zawsze podejmuje decyzji całkowicie samodzielnie, bo nie wie, co w danym momencie powinien zrobić. W tej chwili nie umiejąc rozróżnić czy też nazwać emocji, nie jest w stanie dostrzec różnicy między tym co jest dobre a co złe.

Bez UczućOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz