A więc tak, minęły równo cztery miesiące od pierwszego pocałunku między mną, a Kamisiem. W tym czasie wydarzyło się naprawdę dużo. Między innymi:
-ukochany zamieszkał u mnie, jednak już znaleźliśmy większe mieszkanie, do które niedługo się przeprowadzimy. Wtedy do naszej rodzinki dołączy kolejny pupil-Shiba Multi, która urodziła dwa dni temu,
-Thorek wyjechał do Londynu, jednak już ma ostateczny termin powrotu, a Kamiś nie może się po prostu tego dnia doczekać, tak w sumie to ja też. Brakuje mi jego obecności,
Były także sprawy stricte biznesowe,
-Ja rozwijałem 333Store, które stało się już czymś więcej niż kolejną marką youtubera,
-Kamil stał się oficjalnie częścią Ekipy, jeśli chodzi o EkipaToNosi. No i troszkę mnie do tego świata wciągnął i ja także niedługo będę miał z nimi colab, tak się z tego powodu cieszę, bo coś nieosiągalnego stało się realne,
A no i tak, wreszcie po chyba dwóch latach Kamiś wykorzystał swój bilet do Tajwanu. Myślałem, że to będzie czas, kiedy w końcu troszkę odpoczniemy od tego influecerskiego życia. Głównie chodziło mi o przerwę w streamowaniu i tak, można powiedzieć, że ja streama nie odpaliłem. Jednak Kamiś i codzienne irl'e, w których brałem udział to mimo wszystko ciągłe życie w Internecie. Jednak co zrobić, skoro mój chłopak tak bardzo to uwielbia, a w tym roku chce zrobić wszystko, aby nie było tak zwanego "Karolaka". Cały czas się z tego śmieję jednak no cóż, może wakacje, kiedy indziej.
No tak, ale co dzieje się dziś? Razem z całą naszą ekipą wieczorem wyjeżdżamy na tydzień do Londynu do Stasia. Na małą imprezę więc może być ciekawie, no i po prosu pogadać. Ale o co w sumie chodzi? Będzie to pierwsza taka inicjatywa i jest to strasznie dziwne, ale pomimo moich lęków przed tłumem, z tymi ludźmi czuję się po prostu zajebiście zawsze, w każdej sytuacji.
Zwłaszcza kiedy obok mnie jest Kamil, wtedy wszystkie moje smutki czy problemy znikają. Nigdy nie sądziłem, że poznam osobę, której mogę powiedzieć wszystko, ze świadomością, że mnie zrozumie bądź zrobi wszystko, aby mnie zrozumieć.
Jesteśmy ze sobą 4 miesiące, a nauczyłem się więcej niż przez całe życie. Jednak nauczyłem się dwóch najważniejszych rzeczy o emocjach. Zrozumiałem czym jest miłość i co to jest szczęcie. Wreszcie stając przed lustrem nie muszę nieudolnie wymuszać uśmiechu, po prostu jestem szczęśliwy.
E-Krystian! Halo?
N-Oh sorka coś, coś się stało?
E-A coś robiłeś? Przeszkadzam?
N-Nie, myślałem o tym, że jesteśmy razem cztery miesiące i są to najpiękniejsze miesiące mojego życia. -Zaśmiał się po czym schylił się do mnie siedzącego na kanapie i delikatnie pocałował.
E-Moje też kochanie.
N-No dobrze, a o co chodzi?
E-A no tak, za niecałe trzy godziny mamy samolot, a diables i blasia już czekają.
N-Dobra skarbie, już idę po walizkę i znajdę smycz i transporter dla Momo. -Chłopak uśmiechną się uroczo i puścił mi oczko. Po czym zabierając swój bagaż i biorąc psinkę na ręce wyszedł z bloku.
---------------Skip--------------
--------------20min--------------
Gdy byliśmy już na lotnisku zdziwiły mnie dwie rzeczy. Pierwszą były bilety pierwszą klasą.
CZYTASZ
W nas
FanfictionEwronXNexe Strach, ból, krzyk, płacz. To wszystko czego nikt o nas nie wie. To co nie widoczne dla oczu. Kolejna kłótnia, kolejne problemy, kolejne rozstania, kolejne łzy spływające po policzkach. Krystian przestaje panować nad własnym życiem. Wszy...
