Pov Martyna -Co wy na to żeby zrobić impreze? -Oki -To ja i Lila pojedziemy do sklepu kupić alkochol Oznajmił Maciek a ja zostałam sama z Patrykiem. -Gdzie idziesz Cysia? -Pójdę się uszykować, ty też chyba że masz zamiar być w piżamie. -No ok *Poszłaś się uszykaować i ubrałaś takie coś*
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
*Zeszłaś na dół gdzie był już Patryk* -Ale słodziak omg -Nie przesadzaj Patryś, również się cudownie ubrałeś -A dziękuje Patryk był ubrany w czarną bluzę i jeansy do tego białe buty fila. Cudownie wyglądał. *Później przyjechał Maciek i Lila* -Hejka, jesteśmy -Hejj *Zaczęliście się dobrze bawić* 2.00 -Ja i Maciek idziemy już spać -Ja też *Poszłaś do swojego pokoju. Po paru minutach wszedł pijany Patryk* -CYSIA! -Boże Patryś wyjdź jestem w samym staniku! -I cio? -Nie mów tak!
-Patryk wyjdziesz jestem w staniku? -Nie, zrobisz mi coś? -Sio *Patryk sciągnął bluzę* -Nie Patryś nie wolno, idź spać! -No ejj -Ty serio się najebałeś... *Patryk rzucił cię na łóżko i zaczął całować po szyji* -Nie! -No Tysia -Nawet nie masz zabezpieczenia! -A co jeśli mam? -Ehhh... *No wiadomo co tam się działo* Rano...