~''rozdział 3''~

20 2 2
                                    

Węgry - Of... Polska wreszcie się obudziłeś...- kocur wstał i oparł bark o bark brata i pomógł mu się podnieść -

Polska; kogo miałeś za przewodnika?

Węgry; kocur szeroko się uśmiechną. Austrie! Jestem bardzo podekscytowany!

Polska; cieszę się twoim szczęściem. Ja wolę nie ujawniać kto jest moim przewodnikiem - przełknął -

Węgry; a twoja przepowiednia? Jaka to?

Polska; Po prostu walka wszystkich klanów.

Węgry; mhm... U mnie susza...

Polska; uh... Dobrze że Wojownicy zaczęli już podwójne polować.....

Węgry; muszę cię zmartwić.. Kodeks wojownika mówi " klan może walczyć z klanem lecz żaden nie może dać upaść innemu..." To znaczy że będziesz musiał poinformować resztę lasu... W tymże klan Cienia...

Polska; o .... Faktycznie.. -No dobrze choć - drygną uszami i razem pobiegli na swój teren -

*wchodzą do obozu*

Polska; idę do Litwy oby nie spała... Muszę jej o wszystkim powiedzieć..

Węgry; jest już późno napewno śpi. Każdy śpi -Warkną-

Polska; i tak idę sprawdzę

Węgry; rób jak chcesz. Ja idę spać - obrócił się i poszedł do krzaku jeżyn w którym była dziura z mnóstwem pojedynczych legowisk z mchu. Położyłem się tam gdzie zawszę czyli.. przy mojim lewym boku spała Słowacja a po drugim Austria...

-Wyciągnełem się i powoli położyłem się w swoim legowisku zwijając się w kulkę. Patrzyłem przez chwilę na legowisko Austrii. Wyrwałem z niego mały kłębek mchu i położyłem go obok siebie by czuć zapach Austrii jeszcze lepiej.

--------------------the next fucking day ------

Obudziłem się gdyż poczułem jak ktoś mnie szturcha -

Słowacja; Węgry! Węgry! Wstawaj - pacneła mnie w głowę

Węgry; ughkkkhhh - ziewnąłem i poszłem w stronę Litwy i Łotwy siedzących obok siebie i śmiejących się w niebo głosy

Węgry; hu? Co was tak śmieszy?

Litwa chciała coś powiedzieć lecz nie mogła dusiła się swoimi łzami szczęścia

Łotwa; Przed chwilą Estonia podszedł do sterty z jedzeniem i wziął sporego zająca i sam się wywalił o swoję łapy..- powiedział przez łzy -

Węgry; Jeju... Jak to musiało wyglądać - przyjechałem swym językiem po futrze i zacząłem je myć -

- koty spojrzały do góry i przerażone uciekły do legowisk zostałem tylko ja -

Węgry- huh? Czemu się chowacie?
Po chwili czułem jak coś wbiją szpony w mój grzbiet- miałknąłem z bólu-

Słowacja- NA KLAN GWIAZDY WĘGRY!

- spojrzałem do góry i zauważyłem orła który trzymał mój zakrwawiony grzbiet - było mi nie Dobrze ... Aż nagle zamknąłem oczy-

Słowacja wybiegła z legowiska i jednym susem Złapała pióra na ogonie orła by ten nie mógł odlecieć po czym przygniotła orła do ziemi Wbijając kły w jego kark-
Orzeł przestał się ruszać i puścił nie oddychającego Węgry-

Litwa szybko podbiegła do Węgier ciągnąc brata za ogon do legowiska

Puściła go na ziemi i zaczęła wkładać jagody jałowca do pyska Węgier i ruszała jego pyskiem by przełknął - gdy to się stało szybko obróciła się w stronę półek z kamieni i intensywnie szukała liści malin gdy je znalazła założyła szybko Węgrowi na Grzbiet i czekała na jakiś sygnał-

Polska- Co się stało byłem na polowaniu!? Widziałem orła na środku tłumu kotów - po czym kremowy kocur spojrzał na Litwę wychodząca z legowiska

Polska; Litwa!
Litwa; Polska nie mam czasu -kotka szybko wróciła do legowiska. -
Polska; Ale Litwa! Chcę wiedzi--- głos mi się załamał gdy zobaczyłem w progu mojego brata leżącego na ziemi

Polska; Litwo.... Co jest z nim? ...
Litwa; orzeł próbował go porwać. Słowacja go uratowała... Ale nie potrzebnie...

Polska; nie chcesz mi chyba powiedzieć że on...

Litwa zamilkła

Litwa; jeszcze nie, jeszcze nie umarł..-

Węgry otworzył oczy patrząc na siostrę

Węgry; L-Litwa... C-co się działo - chciałem się podnieść lecz nie mogłem

Litwa; Węgry! Ty żyjesz! - odetchnęła z ulgą ...- lepiej żebyś nie wiedział..

Polska; O! Węgry! Wszystko dobrze?

Węgry; bardzo boli mnie grzbiet... Litwo zrobisz coś z tym?

Litwa; Tak tak już robię

Litwa; Polska wyjdź nie możesz przebywać w moim legowisku

- Polska wychodzi -

Litwa powiedz czy czujesz ból - zaczęła wbijać pazur w grzbiet Węgier -

Węgry; AŁ!
litwa; uf... Okej masz czucie spróbuj wstać
- Węgry wstaję bez problemu -

Węgry;O mogę chodzić! Mogę już iść?
Litwa; tak ... Idź.

Gdy Polska wchodził na skałę by zacząć zebranie zobaczył wbiegającego Rosję do obozu -

Polska zeskoczył ze skały i podszedł do Rosji

Polska; Co cię tu sprowadza?

Rosja; chcę tylko powiedzieć że dziś cztery drzewa - mruknął- pojawicie się?

Polska; tak, oczywiście. Możesz już iść

- Rosja obrócił się i wyszedł -

( Cztery drzewa → to spotkanie wszystkich kotów z każdego klanu na jednym zebraniu po to by każdy z liderów mógł opowiedzieć co działo się w teraźniejszym księżycu ( Cztery drzewa Zawszę odbywają się co pełnię)
---------------------------------------------------------

Dobra to na tyle wrócę jak się wybiję lolz


~''★ContryCats! ( Warrior cats x Countryhumans )★''~🌿🐾Przerwana 🐾🌿~''★Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz