4. Błogi sen

61 6 16
                                    

G- Nie każdy demon jest zły.
S- Nie?
G- Nie, czasem demon odchodzi i żyje z dala od ludzi.
T- Jak mamy ocenić takie demony?
G- Wy? Nie dacie rady, Tylko ja mogę to zrobić.
S- No dobrze znamy już twoja moc teraz pogadajmy o następnym demonie.
G- Ahh tak za mną.

Szef zaprowadził filary do swojego gabinetu.

G- Czwarty niższy księżyc nazywa się Enmu zamieszkuje opuszczony pociąg na południu.
S- Pociąg?
G- Wiem jak to brzmi... Dawno temu miał tam miejsce wypadek. Osoba odpowiedzialna za rogatki nie zamknęła ich i pociąg przejechał dzieci.
S- Czemu nikt się go nie pozbył?
G- W gruncie rzeczy nie zabija przechodni od niedawna zaczął być bardziej odważny i porwał parę dzieci z wioski.
T- Właściwie dlaczego nie zabijesz wszystkich demonów ze swoją mocą?
G- Jestem potrzebny w podziemiach aby osądzić innych.
S- Wyruszymy natychmiast.
G- Bardzo się cieszę.
S- Do zobaczenia.
G- Uważajcie na siebie.

Sanemi i Tomioka wyszli z gabinetu.

T- Jesteś gotowy?

T- Jesteś gotowy?

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

S- Jestem.
T- Chodźmy.

Oboje ruszyli w drogę.

S- Myślisz że będzie trudno?
T- Wynalazłeś swoje techniki to będzie prosta walka.
S- Oby.
T- Poza tym nie pozwolę cię skrzywdzić.
S- Wiesz jeszcze ci nie podziękowałem za pomoc w treningu.
T- Nie musisz...
S- Może chciałbyś...
G- Słychać mnie?
T- Słyszymy.
S- Uhm...
G- Przeszkadzam?
S- Tak.
T- Nie.
G- To tak czy nie?
T- Wrócimy do tej rozmowy Sanemi.
S- W porządku.
T- Co masz dla nas?
G- Demon którego szukacie włada snami.
T- Snami?
G- Może zesłać spokojne sny a może też koszmary
S- Jakie to ma zastosowanie bitewne?
G- Przykro mi, ale nie wiem wiele więcej.
T- W porządku damy radę.
S- Bez odbioru.
T- To chyba będzie łatwa walka.
S- Możliwe.
T- Sanemi chciałeś coś powiedzieć co się stało?
S- Może byśmy...
G- A i jeszcze coś jeśli dzieci żyją oddajcie je wiosce.
S- DOBRZE ROZUMIEMY.
T- Sanemi spokojnie.
S- No bo on...
T- Csssiii jesteśmy na miejscu bez odbioru.
S- Hmm wygląda zwyczajnie.
T- To jeszcze o niczym nie świadczy bądź ostrożny.

Podeszli bliżej pociągu po czym okrążyły ich dzieci.

Dzieci- Jeeeeej ale miecz mogę dotknąć?
T- Lepiej nie jest twardy i długi.
S- Chodzi im o miecz.
T- O nim mówię.
S- A...
T- A o czym pomyślałeś?
S- Ja nie ten...
E- Moje dzieci nie dokuczajcie gościom.

E- Moje dzieci nie dokuczajcie gościom

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Gdzie wieje wiatrOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz