Cały następny dzień spędziliśmy w centrum handlowym. Chodziliśmy po sklepach z ubraniami , biżuterią , ozdobami wnętrz i na samym końcu wstąpiliśmy do sklepu z butami . Każdy but był wspaniały , może też dla tego weszliśmy tam. Przymierzałam każdego pantofelka , każdą baletkę i każdego trampka . Nie moglam się zdecydować co mam kupić wszystko było wspaniałe. Po długim ( naprawdę długim) rozmyślaniu wybrałam kremowe bodki. Byłam tak zadowolona z zakupu , że na chwile zapomniałam o liście. Jednak nie na długo. Kiedy przyjechaliśmy do domu odrazu pobiegłam do mojego pokoju . Delikatnie usiadłam na łóżku i nie zauwarzyłam kiedy moje powieki się zamknęły po chwili usnęłam. Obudziła mnie głośna kłótnia rodziców. Zdziwiło mnie to , należeli oni raczej do małóżeństw nie kłócących się. Zaspana wstałam z łóża i podeszłam do kuchennych drzwi miałam zamiar podsuchiwać
- Ona musi się dowiedzieć. , że nie jesteś jej ojcem. - rzekła mama.
- NIE POZWOLE kocham ją jak własną córkę.- dodał tata.
- Nie możemy ją kłamać nawet nie wie jak nazwywa się naprawdę .
- Nie nie nie pozwalam ona ma być moja to znaczy nasza.
- Tom będzie chciał ją odnaleść swoją Aldone Steewart .
- My nazwaliśmy ją Sara i tak będzie się nazywała .
- ,, Sara" się domyśli.
- Nie domyśli się i koniec.
Zaczęłam płakać czyżby rodzice mówili prawdę. Nie mogłam w to uwierzyć przecież... nie mam po co żyć , To Louis jest moim tatą , a nie adresat listu to nie jest prawda.
Xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Proszę o komentarze abym wiedziała co mam poprawić. Kolejne zwroty akcji będą naprawdę nieprzewidziane nie będziecie się spodziewać co pokażą kolejne rozdziały.
CZYTASZ
Łzy prawdy
Short StoryPozory mylą , pierwsze kilkanaście rozdziałów będą mówiły o losach Sary. Kryminalna książka którą zaczęłam powoli zaczyna zmieniać się w duchowe przygody i dramaty dziewczynki Sary, która nie ma Happy And.
