vosem

21 5 0
                                        

Remember that: once you are in hell, only the devil can help you... 







The Daily News


Tragiczna wiadomość.

Podczas podróżny naszej reporterki - Ruby Fox - do wstrząśniętej strachem dzielnicy Foxworth Hall, w niewyjaśnionych okolicznościach dwudziestosiedmiolatka nie dotarła na wyznaczone miejsce.

Nikt z mieszkańców nie wie gdzie może podziewać się nasza zaginiona koleżanka, ale pierwsze podejrzenia już padają na psychopatycznego "Freddy'ego", który zapewne czytał wszystkie jej artykuł na swój temat.

Zapewne napędzany gniewem i chęcią zemsty - porwał i przetrzymuje Ruby.
Śledczy kolejny już raz są bezradni w stosunku do szalejącego na wolności zabójcy, który z zimną krwią uprowadza i bestialsko zabija młode osoby.

Dlatego też, cała redakcja gazety jak i zaprzyjaźnione osoby, zwracają się do "Freddy'ego Kreugera" z prośbą, by zostawił jedną z lepszych dziennikarek w spokoju.
Nie wiemy na ile ta prośba jest w stanie pomóc, ale zrozpaczeni pracownicy, rodzina i przyjaciele chwytają się już wszelkich możliwych rzeczy, by tylko uratować Ruby z rąk psychopatycznego mordercy, który nie ma żadnych skrupułów, by zabić.

Historia ta przypomina wydarzenia sprzed pięćdziesięciu laty, kiedy to młoda i niczego nieświadoma dziennikarka sama wepchnęła swoją osobę w łapy mordercy z Houston.
Próbowała w ten sposób pokazać, że odpowiednie podejście może sprawić, że w psychopacie obudzą się ludzkie emocje i przestanie zabijać.

Takie zgubne myślenie nie uratowało jednak młodej Laury przed tragiczną śmiercią jaką zafundował jej, nazywany przez innych, "Niewidomy Michael", który słynął z oślepiania swoich ofiar i późniejszej preparacji gałek ocznych w specjalnych roztworach, które trzymał w szklanych słojach znajdujących się w jego domu.

Chociaż scenariusz rodem z horroru wydarzył się naprawdę, to nadal wielu śmiałków próbuje rozgryźć umysł "Freddy'ego" czy "Michaela".
Jednak ich próby zawsze spełzają na niczym, ponieważ umysł psychopaty nie działa tak samo jak umysł zupełnie zdrowego człowieka.
Jest pełen nieprawidłowości i skomplikowanych wad, których nawet najlepsi doktorzy nie umieją odczytać.

Z badań klinicznych wynika, że co czwarty dorosły człowiek na świecie cierpi na poważne zaburzenia psychiczne, które mogą być przyczyną źle prowadzonego trybu życia bądź problemów rodzinnych.

Jednak czym tłumaczyć zachowania takich osób jak "Freddy Kreuger" czy "Niewidomy Michael"?
Czy dla takich jest jeszcze ratunek w postaci leczenia psychiatrycznego czy pozostaje jedynie kara śmierci, prawnie zabroniona w naszym stanie?







Głośny śmiech opuścił jego usta.
Śmiał się tak głośno jak wtedy, gdy czytał pierwszy artykuł Ruby.
Jeszcze nigdy nie spotkał się z takim przypadkiem, gdzie informacja o zaginięciu osoby jest przyćmiewana jakimiś głupimi statystykami, które zwyczajnie kłamią i wprowadzają ludzi w paranoję.

Nienawidził kłamstwa i nadużywania słów tam, gdzie nie było to potrzebne.
Szalał, gdy miał słuchać głupich i zaślepionych pieniędzmi polityków.
Zamiast iść za tłumem, który uważał za zwyczajnie głupi, on wolał siedzieć w swoim prywatnym raju, jakim była piwnica i po raz któryś studiować ogromne księgi, które już po pierwszym razie znał na pamięć.

To pozwalało mu oczyścić umysł i uspokoić skołatane nerwy.
Jednak teraz, wiercąca i próbująca krzyczeć kobieta wcale mu w tym nie pomagała.
Irytowała go niemiłosiernie i miał ochotę zabić ją już teraz, ale wiedział, że ona potrzebuje czasu i specjalnego traktowania.
Nie mógł pozwolić sobie na jakiekolwiek błędy.
Ten ostatni raz musiał być idealnym zwieńczeniem jego wieloletniej pracy.
Miał być najlepszym z najlepszych.

Właśnie tak wyobrażał sobie ten ostatni swój występ.
Gdy stał nad przerażonym ciałem Ruby i zimnymi opuszkami palców muskał jej zapłakane i spięte policzki, widział swoją matkę, która mówiła, że jest najlepszym tworem jaki kiedykolwiek miał miejsce na tym świecie.
Podczas głaskania posklejanych krwią i potem włosów Ruby, miał wrażenie, że dotyka jednego z tych wielu obrazów, które podziwiał w starym i opuszczonym domu za ogrodem swojego rodzinnego miejsca.

Mały uśmiech wpływał na jego usta, gdy lodowatą dłonią błądził po ciele kobiety, która usilnie próbowała wyrwać się spod jego dotyku.
Czuł się wspaniale, tak dobrze jak nigdy wcześniej, gdy Ruby w końcu przestawała walczyć i poddawała swoje ciało, mimo że mózg dalej chciał walczyć i miał nadzieję, że mu się uda.

Wieczorem, siedząc w piwnicy obok przestraszonej, ale pogodzonej już z nadchodzącą śmiercią, kobiety i puszczał jej muzykę ze starej pozytywki matki, wiedział, że robi dobrze.
Wiedział, że właśnie tak powinien postępować od zawsze, a wszystko to co zrobił do tej pory było dobre. Wręcz doskonałe i powinno być pochwalane.

Nie mógł już doczekać się momentu, gdy weźmie Ruby w to jedno, konkretne miejsce i właśnie tam dopełni swoje przeznaczenie, które otrzymał wraz z pierwszym oddechem podczas narodzin.
Czuł, że w jego żyłach przestaje płynąć krew, a zaczyna coś zupełnie innego. Jakaś wspaniała energia, która dawała mu się siłę, której tak usilnie potrzebował.

Leżąc i przytulając śpiącą Ruby do swojej pokrytej bliznami piersi, był szczęśliwy, że to właśnie jego dosięgnął ten zaszczyt.

Czuł się szczęśliwy.

psychopath ▪ cliffordStories to obsess over. Discover now