15. Tęskniłem.

131 14 0
                                        

Emilka Olszewska

- Powinniśmy wyjechać wczoraj. Zostalibyśmy w hotelu. - powiedział Michał. Lekko mówiąc byliśmy spóźnieni na Meetup. Zaczynał się na dziesiąta, a jest dziesiąta dziesięć.

- Spokojnie zdążymy. - próbowałam uspokoić chłopaka. - Gdzie to dokładnie jest?

- Gdzieś pod Warszawą.

Resztę drogi przebyliśmy w ciszy. Multi skupiał się na drodze, a ja przeglądałam telefon. Czasami coś do siebie powiedzieliśmy.

Byliśmy na miejscu o dziesiątej czterdzieści. Weszliśmy tylnym wejściem bo duża ilość fanów stała przed głównym.

- Teraz najlepiej jak się rozstaniemy. Nie chce żeby fani o Ciebie pytali. - pokiwałam głową.

Już dawno ustaliliśmy, że Michał nie będzie o mnie za dużo mówił. Zgodziłam się.  Nie chciałam być zaczepiana przez jego fanów.

Poszłam do pokoju do youtuberów. Miałam nadzieję, że ktoś tam będzie. Mimo, że niedawno się zaczęło.

W środku na szczęście był Skkf.

- O Emilka hej. - przytulił mnie.

- Hej. A Dominiki nie ma? - zdziwiłam się.

- Jest w łazience. Pewnie zaraz przyjdzie. Ja muszę lecieć bo wychodzę na scenę. Miłej zabawy.

- Nawzajem. - uśmiechnęłam się.

Postanowiłam poczekać tu na siostrę. Długo nie zostałam sama. Podszedł do mnie Dezy.

- Hej. - przywitał się nieśmiało drapiąc się po karku.

- Hej. - uśmiechnęłam się. Trochę tęskniłam za chłopakiem.

Usiadł obok mnie.

- Co u Ciebie? Dawno nie rozmawialiśmy.

- Dobrze. Chyba trzeba nadrobić, co?

- Tęskniłem. - spojrzał mi w oczy.

- Ja też.

- Słyszałem, że jesteś z Michałem. - powiedział cicho.

- Tak. Spotykamy się od jakiegoś czasu. - spojrzałam na niego niepewnie.

- Życzę szczęścia. - uśmiechną się szczerze.

***

Bardzo podobał mi się Meetup. Poznałam bardzo dużo youtuberów.

Teraz szliśmy duża grupką przed mini las. Michał obejmował mnie ramieniem. Wydało mi się to bardzo urocze.

Dotarliśmy na miejsce. Dookoła nierozpalonego jeszcze ogniska stało bardzo dużo ławeczek, tworząc całkiem spore koło.

Na jednej ławce mieściło się sześć osób. Obok mnie usiadł Merghani, a obok Michała siedzącego po mojej prawej stronie usiadł Remek, a z nim Martyna (Poliplot) i Wiktoria (Tofiki)

Po chwili wszyscy zaczęli zmieniać miejsca. Kuba podszedł do Boxdela, a Multi zaczął ganiać się z Remkiem, bo ten zabrał mu telefon.

Obok mnie usiadł Jaś. Na szczęście. Nie chciałam zadawać na długo sama.

- Hejka Emilka.

- Hej. - zdziwiłam się, że JDabrowsky mnie pamięta. Miło z jego strony. - przyszedłeś sam?

- Z Terefere. Wiesz chciałem Ci życzyć szczęścia w związku. - kolejny. Miło z ich strony.

- Dziękuję.  Czy na prawdę wszyscy już wiedzą? - zaśmiałam się, a chłopak razem za mną.

Pogadaliśmy jeszcze chwilę. Musiał odejść bo Terefere go wołali.

Obok mnie znowu usiadł Michał.

- Odzyskałeś telefon? - zapytałam.

- A jak. - pokazał iPhona.

- Ilu osobom powiedziałeś, że jesteśmy razem?

- Można powiedzieć,  że... wszyscy tutaj wiedzą... No coooo musiałem się pochwalić.

Uśmiechnęłam się. Byłam szczęśliwa, że Michał mówi o nas.

***

Do poczytania!

(✔)E-mail | M.ROpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz