Rozdział 2

6.2K 266 19
                                        

Od dawna tego nie czułam.
Strach
Odwróciłam wzrok, udając że nic się nie stało. Czułam jak moje serce przyspiesza.

-Parker coś się stało? - spytał nieznajomy głos.

Spojrzałam w stronę mojego partnera.

-Nic- odpowiedział. Spojrzał na mnie i się uśmiechnął. Zaraz po tym do pokoju wszedł nauczyciel.
W czasie lekcji cały czas czułam na sobie jego wzrok. Trudno było mi się skupić i zanim się obejrzałam lekcja się skończyła. Wyszłam szybko z klasy i od razu skierowałam się do wyjścia.
Kiedy już wychodziłam, ktoś złapał mnie za ramię. Poczułam iskry w miejscu, którym mnie dotykał.

-A gdzie moja pani się wybiera? - powiedział.

-Nie twój interes - syknełam i szarpnełam jego dłoń,lecz to nic nie dało, a tylko mocniej zacisnął uścisk.

-Idziemy- powiedział głosem Alfy.

-Nie!! - Podniósł mnie i przewiesił przez ramię. Zaczęłam się szarpać i uderzać go w plecy, ale to nic nie dało.
Wyszedł ze szkoły i poszedł w stronę parkingu. Ludzie na mnie patrzyli, lecz nikt nie reagował. Nagle wsadził mnie do samochodu i zamknął drzwi.
Próbowałam je otworzyć, ale były zablokowane.

Cholera

Usiadł przy kierownicy i zaczęliśmy jechać.

-Jest zły przez ciebie, przeproś go!! -

-Zamknij się Lily!. - krzyknęłam do mojego wilka.
Dopiero teraz zorietowałam się że do mnie coś mówi.

-Jak masz na imię? - spytał.
Nie odpowiedziałam. Resztę drogi przyjechaliśmy w ciszy.
Zatrzymaliśmy się niedaleko lasu,a nieopodal był duży dom.
Nieznajomy wysiadł samochodu, odszedł samochód i stanął przed moimi drzwiami.

-Wychodz- warknął.
Postanowiłam to zignorować, nadal patrząc na moje ręce.
Usłyszałam jak otwiera drzwi, po czym poczułam że podnosi.
Postanowiłam skorzystać z sytuacji, kiedy jego uścisk był delikatny.
Uderzyłam go nogą w czuły punkt, na co puścił i zaczął krzyczeć z bólu.
Szybko zaczęłam biec w kierunku lasu. Kiedy już byłam wystarczająco daleko zaczęłam się zmieniać.
Po chwili już byłam w wilczej postaci.
Mój wilk był dosyć duży, miał piękne czarno białe puszyste futro.
Niedaleko usłyszał jego wycie.
Zaczęłam biec jakby jutro nie było.

Porzucona wilczyca Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz