-Długo jeszcze? - pytam zniecierpliwiona.
-Jeszcze chwila - odpowiada.-Uważaj, przechodzimy przez drzwi - dodaje po chwili. Łapie mnie delikatnie w tali, by mieć większą kontrolę nad moim ciałem. Po chwili czuje jak wjeżdżamy na górę, windą. Kiedy stajemy, Tom znowu zaczyna mnie prowadzić. W pomieszczeniu wyczułam znajomy zapach. Dokładnie wiedziałam, że należy ono do mojego...mate. Dotyk Toma zniknął, tak jakby wszystko to było zaplanowane. Zdjełam opske z oczu, a widok, który zobaczyłam zapierał dech w piersiach. Byłam w pięknej restauracji, a przede mną znajdował, się Parker. W ręku trzymał trzymał czerwone pudełko i kleczał. Właśnie w tym momencie zdałam sobie sprawę, że prawodopodnie to mój sen. Dotknełam mojego polika i lekko go uszczypnełam, sprawdzając czy to sen. Czując ból byłam pewna, że jest to rzeczywistości. Z moich rozmyśleń wyrwał głos Parkera. Spojrzałam na czerwone pudełko, które było już otwarte. W środku znajdował, się niewielki lekko błyszczący brylant.
-Bella ja wiem, że uczyniłem Ci dużo smutku, ale czy mi wybaczysz i zgodzisz się zostać moją żoną. - spojrzałam w jego oczy, widać w nich było determinację i miłość. Coś czego pragnęłam od dawna. Czerwone pudełko już było otwarte. Mały brylant, lekko błyszał na pierścionku.
-Ja.. nie wiem czy mogę Ci wybaczyć, sprawiłeś mi dużo bólu... ale dam ci szansę. - Kiedy to usłyszał, wstał i przytulił, się do mnie.
-Dziękuję - powiedział mi na ucho. Odsunął,się lekko ode mnie i chwycił za rękę, założył delikatnie pierścionek na palcu. Trzymając nadal moją dłoń zaprowadził mnie do stolika i puścił moją rękę,zeby mógł odsunąć moje krzesło. Kiedy usiadłam na nim przysunął je z powrotem. Na ten czyn cicho,się zaśmiałam .
-Ale z ciebie dżentelmen , się zrobił. -
-Dla ciebie wszystko skarbie - odpowiedział.
Stwierdziłam, że te noc będę pamiętać na zawsze. Bo ten dzień zmieni moje życie na lepsze.
-To co chciałabyś zamówić - spytał, patrząc na menu.
-Szczerze to nie wiem, rzadko bywam w takich miejscach. - w jego stronę posłałam uśmiech,co odzwajemnił.
-Co powiesz na białe wino, lub sushi? -
-Nie przepadam za winem, ale za to przepadam za sushi. - odpowiedziałam
-No to tobie zamówię yamato i wino - podnosi rękę, a po chwili pojawia się obok nas kelner.
Około 3 godziny później
Pov Parker
Patrzyłem na pogrążone w śnie cialo Belli. W końcu mogłem poczuć, jak to jest mieć partnerkę na całe życie. Mój wilk i ja byliśmy w euforii. Delikatnie głaskałem jej włosy, czując iskry. Na mój gest Bella zaczęła cicho mruczeć. Nagle na dole usłyszałem dźwięk otwieranych drzwi, chociaż byłem pewny, że Bella je zamykała. Szybko wyskoczyłem z łóżka, budząc tym Belle. Spojrzała na mnie zaspanymi oczami, dając mi pytając spojrzenie.
-Ktoś jest na dole - cicho powiedziałem.
Kiedy to usłyszała, sama wstała cicho z łóżka. Powoli zacząłem iść na dół, kiedy dotarłem do schodów zatrzymałem się. Mój wzrok był dużo lepszy od ludzkiego więc mogłem spróbować znaleźć włamywacza. Niestety mój wzrok nie potrafił niczego znaleźć.
Kiedy już szedłem do Belli usłyszałem jej krzyk. Od razy przyspieszyłem. Kiedy znalazłem się w progu zobaczyłem Wampira. Bez chwili wahania żuciłem, się na niego. Kiedy już miałem go chwycić za szyję, zrobił unik. Bella widząc to szybko stanęła pomiędzy nas.
---
Naprawdę dziękuję osobą które komentują i gwiazdują rozdziały. Już dawno nie dodałam rozdziału, ale z moją weną jest krucho 😕
Powyżej zdjęcie nie mojego autorstwa, przestawia restauracje w której oświadczył jej się Parker 😍😍
CZYTASZ
Porzucona wilczyca
WerewolfNiechciana Samotna Isabella porzucona w wieku 14 lat przez swoją rodzinę. W jej żyłach płynie krew Alfy. Teraz silna i niezależna, lecz nadal jest łotrem. Niespodziewanie jej życie zmieni tylko jedna osoba.
