༄⋆.࿐ 𝐅𝐄𝐄𝐋𝐈𝐍𝐆𝐒 !
❝ i'm feelin' something right ❞
reese dunne i finn wolfhard
byli kiedyś parą, ale dopiero
teraz robi się o tym głośno.
( social media, irl )
( finn wolfhard × fem! oc )
( theodeckerr, 2019 )
54 w #fanfiction 25.08.19
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
finnwolfhardofficial mam dziewczynę ♡
[ tagged; @daisyblake ]
1,579,451 likes | comments disabled
"kiedy zamierzałeś mi powiedzieć?" bezradny chłopak zapytał. w jego głosie można było wyczyć załamanie, z którym się spotkał. starszy mężczyzna spojrzał na niego, wzdychając.
"nie musiałeś o tym od razu wiedzieć. to była czysta formalność" wzruszył do tego ramionami. finn zmarszczył brwi i poczuł, jak serce mu się zaciska. a do tego pięści.
"nie chcę mieć teraz dziewczyny. po co to robicie?" brunet zapytał. w jego oczach na pewno można było zobaczyć ból. nie chciał mieć teraz dziewczyny. nie tak szybko po tym, jak zerwał z reese.
"daisy ma niedługo premierę serialu i lepiej będzie, jak dojdzie do tego rozpoznawalność. tak działa ten świat, finn. nie jesteś normalnym nastolatkiem. nigdy nie byłeś i już nigdy nie będziesz" jego manager, jeff, ponownie wzruszył ramionami. "pogódź się z tym, że czasami trzeba zrobić takie rzeczy" dodał jeszcze, patrząc na jedną ze swoich cholernych kartek. tak przynajmniej myślał o nich finn.
"czyli nikt nie będzie chciał mnie zrozumieć? nie mogę o niczym decydować?" furknął. "mój poprzedni manager pozwalał mi mieć życie"
"nie przeginaj, młody" jeff spojrzał znad swoich papierów. "mamy kontrakt na pare lat i musisz stosować się do zasad. pochodzisz z daisy przez pare miesięcy i koniec. nie umrzesz od tego"
"czy daisy przypadkiem nie jest lesbijką?" finn wspomniał. nie był nieświadomy jej istnienia. wiedział, że dziewczyna miała małą rolę w serialu disneya i teraz próbowała wybić się dalej. widział też raz jej wywiad w telewizji, w którym była pewna, że jest homoseksualna.
"cóż. jej manager się zgodził, rodzice i tak samo twoi" jeff westchnął, mając już dość wolfharda. "choroba nie ma znaczenia"
finn miał już dość. jak mógł wcześniej nie zauważyć, jaką świnią był jeff donovan? czuł się jak idiota. jeszcze gorzej czuł się z tym, że jego rodzice się na to zgodzili. a co pomyślą jego przyjaciele?
"o! popatrz, finn ma dziewczynę" pani dunne pokazała córce swój telefon. reese na usłyszenie w jednym zdaniu 'finn' i 'dziewczyna' wypluła swoje płatki śniadaniowe z budzi. "clarie, uważaj" jej mama westchnęła, widząc co robi jej córka.
"nie nazywaj mnie tak" reese w końcu ogarnęła oddech, po czym spojrzała na zdjęcie na instagramie. to rzeczywiście był finn i rzeczywiście w opisie było napisane, że ma nową dziewczynę. dziewczynie złamało się serce po raz setny, ale nie mogła teraz tego pokazać. "od kiedy masz instagrama?" ree zapytała, a w jej głosie wyraźnie można było usłyszeć smutek.
"od wczoraj" veronica dunne westchnęła. "kiedy ty znajdziesz sobie jakiegoś chłopaka, hm?" spojrzała na swoją córkę i zobaczyła, jak ta miesza swoimi płatkami bez celu. "co ci jest reese? nie jesteś szczęśliwa za swojego przyjaciela?" dziewczyna aż chciała jęknąć z irytacji. nie chciała wszystkiego tłumaczyć mamie, ale też nie lubiła tego, że niczego co do niej mówi nie rozumie.
ale wiedziała też, że jej mama wszystko wygada swoim przyjaciółką i one innym i potem będzie problem. bo wszyscy będą znali problemy reese dunne.
"jestem szczęśliwa za.. finna" westchnęła i zaczęła sprzątać swoje płatki. już nie miała na nie ochoty. "po prostu nic nie mówił o żadnej dziewczynie"
"jestem pewna, że jak następnym razem się spotkacie, to wszystko ci powie" starsza kobieta uśmiechnęła się delikatnie do córki. "spędzacie ze sobą zawsze dużo czasu" dodała, przypomniając sobie wszystkie dni, jakie finn spędził u nich w domu.
jak dobrze, że nic nie podejrzewała - pomyślała reese. te dni, w które wolfhard do nich przychodził, spędzali razem jako najszczęśliwsza para. przytulali się godzinami, całowali, oglądali filmy, słuchali muzyki... robili wszystko, na co teraz reese znowu miała ochotę. ale nie miała z kim, bo wszyscy byli za daleko. lub po prostu nie byli tak blisko.
"ta, na pewno" blondynka westchnęła i poprawiła swoje włosy w kucyku. "idę do siebie" powiedziała, właśnie tam idąc.
AUTHOR'S NOTE | kiedy ja zawalam z dodawaniem rozdziałów, możecie iść czytać u raczkarobaczka lub badwheeler bo to są fajne lasie i w ogóle