-Zobacz pan Świerże ryby, dzisiaj wyłowione!
-chleeb, świeży chleb dzisiaj upieczony!
-warzywa, dobre tanie, warzywa
-mięso, specjalnie świniaka ubiłem, pyszne, dobre soczyste mięso!
Handlarze przekrzykiwali się wzajemnie i próbowali za wszelką cenę zwrócić uwagę klientów, ja chodziłam między straganami,miałam czarną pererymę dzięki czemu nikt mnie nie pozna, rozglądałam się wszędzie i zobaczyłam dobrą okazję do drobnej kradzieży.
Kupiec gadał z jakąś kobietą, zachwalał produkty jego stragan był pełen warzyw i owoców, korzystając z nieuwagi udało mi się zabrać 2 jabłka i kapustę , odeszłam od tego straganu szybko i niepostrzeżenie. Ludzi było dużo więc wtopiłam się w tłum, następnie gdy przechodziłam obok straganu z pieczywem błyskawicznie zabrałam chleb i szłam dalej tak jak gdyby nic..
Tyle mi starczy, kierowałam się do wyjścia z targu ale nagle ktoś zaczął krzyczeć
-Psiakrew jakiś bandyta zabrał mi pieczywo!!!
Naszczęście już byłam poza miastem...
Z targu biorę tylko kilka rzeczy żebym nie miała kłopotów jako że na polu są dorodne plony kukurydzy to jet moja szansa
*
Okręcałam głowę w prawo,lewo nic czysto weszłam w kukurydzę i zabrałam kilkanaście sztuk, oby mnie żaden rolnik nie dorwał, udało mi się wyjść z kukurydzy i...
-Złodziej cholera moja kukurydza!!!
Ruszyłam biegiem, stary rolnik gnał za mną, przyśpieszyłam jeszcze bardziej na moje szczęście szybko go zgubiłam dobrze że jestem szybkim i zwinnym wilkołakiem
-to przez Ciebie nas ścigali!
-a masz pieniądze by kupić jedzenie, nie no właśnie to się zamknij!
-pfff..
Ech... za jakie grzechy muszę z nią się komunikować... naprawdę...
Najpierw poszłam do domu i zjadłam pół chleba, łącznie ukradłam 17 kolb kukurydzy. Wrzuciłam do garnka kapustę i kilka kolb oraz zrobiłam z niej duży garnek zupy. Dzieciom bardzo będzie smakować i zawsze to jakiś posiłek, gdy zupa była gotowa wzięłam garnek i szłam w stronę sierocińca
*
-Mmmm... Pycha
-jakie dobre!
-hmm faktycznie delicje Toni spisałaś się
-dziękuję pani Verner
-mam dobrą wiadomość
-jaką?
-mamy pieniądzę więc poradzimy sobie
-naprawdę, to to... Cudownie!
Momętalnie podbiegłam do pani Verner i ją przytuliłam
-ale z kąd?
-moja siostra gdy się dowiedziała o mnie i o sierocińscu zdecydowała się pomuc. Jako że jej mąż jest bogaty przekazała nam dużą ilość pieniędzy co więcej opowiadałam o tobie i bardzo chciałaby cię poznać i nie będziesz musiała kraść bo tutaj zawsze będzie czekać ciepły posiłek
-ja... Dziękuję
-Nie... To ja dziękuję...
*
Pani Verner wysłała mnie po zakupy po raz pierwszy nie będę musiała kraść nie założyłam peleryny bo już nie muszę, rozglądałam się za jakimś świeżym i tanim mięsem i właśnie udało mi się namieżyć odpowiedni stragan, zapłaciłam 5 uncji to bardzo mało, następnie tanio kupiłam warzywa i wydałam kolejne 5 uncji. Dzieci będą bardzo zadowole z pysznnego posiłku już miałam wracać gdy nagle usłyszałam dźwięk trąb i odgłos maszerujących ludzi w zbrojach i rżenie koni... O nie...
CZYTASZ
Wilczy Król
Hombres LoboArtur jest znanym wilkołakiem ponieważ wszyscy kojarzą go z brutalnością i agresją, każdy wilkołak gdy słyszy jego imię trzęsie się ze strachu albo zaczyna modlić myśląc o lepszym świecie bez tyrana. Artur pragnie znaleźdź swoją mate by obdażyła go...
