- Umm, naprawdę? Wiesz mamo.. Nie boję się sam zostać w domu, ale czy to takie ważne? Tak? Rozumiem.. Będziesz jutro po południu? Przygotuję jakiś obiad. Dobrze, do jutra. Kocham Cię mamo. - mruknął do słuchawki Midoriya, po czym telefon schował do kieszeni fartucha. Nie przepadał za wyjazdami swojej mamy, ponieważ czuł się w domu strasznie pusto i samotnie. Nie lubił tego uczucia ciszy wokół siebie.Z jego rozmyślań wyrwał go dźwięk dzwoneczka, mówiący o pojawieniu się klienta. Midoriya wyprostował się i z profesjonalizmem przywitał mężczyznę w podeszłym wieku, który rozglądał się po kwiaciarni.
- Szukam czegoś dla mojej żony. Dzisiaj mamy dwudziestą rocznicę, a bardzo nie lubię dawać jej identycznych kwiatów. - zauważył mężczyzna, ciemnymi tęczówkami patrząc na Midoriye.
- Hmm, zależy jakie były ostatnie. Pamięta Pan może? - zapytał grzecznie Izuku, samemu się już zastanawiając nad propozycją kwiatów. Sam musiał dostać jakieś wskazówki, aby móc dobrze trafić z bukietem.
- Ostatnie były białe tulipany. Lub bukiet lawendowy.. Wiem, że lubi odcienie różowy i fioletu. - stwierdził starszy , po czym podszedł bliżej lady.
Midoriya już wiedział jaki bukiet mógłby przygotować z tego co stwierdził starszy. Sprawnie złapał za kwiaty fuksji, a do nich dodał jakieś mniejsze dodatki, aby bukiet mógłby być idealnie skomponowany.- Wydaję mi się, że takiego bukietu Pańska żona jeszcze nie dostała. - zaśmiał się Izuku, a mężczyzna zbadał cały bukiet od góry do dołu. W końcu i na ustach starszego zawitał szeroki uśmiech i położył na blacie pieniądze.
- Nie jestem pewien czy wystarczy. Tylko tyle przy sobie mam.. - dodał, a brokułowy pokręcił zabawnie głową i podał bukiet w trzęsące się dłonie mężczyzny. Wiedział, że facet potrzebuję tego bukietu, by pokazać swojej wieloletniej wybrańce jak bardzo ją kocha.- Bardzo dziękuję. Dobroć do Ciebie wróci. - starszy ukłonił się w stronę Midoriyi, po czym opuścił sklep, a sam Izuku oparł się o blat wyczekując godziny zamknięcia.
Zastanawiał się nad zmianą pracy, ponieważ coraz mniej ludzi przychodzi kupować bukiety kwiatów. Zawsze go to zastanawiało. Czy ludzie stawiają teraz na o wiele droższe prezenty, a nie małe gesty typu bukiety kwiatów? Z drugiej strony Izuku uwielbiam tą pracę i sam puszczał wodze fantazji, tworząc każdy wymyślony przez siebie bukiet.- Uhhhh... - burknął sam do siebie, a zaraz po tym spojrzał na zegar wiszący nad drzwiami. Jeszcze godzina, ale gdyby mógł tak wcześniej zamknąć? Westchnął głośno pod nosem i grzecznie napisał do szefa czy byłaby możliwość zamknięcia kwiaciarni godzinę wcześniej. Podpierał się faktem, że jest piątek i mimo wszystko szef mógł pomyśleć, że Izuku chcę iść się zabawić z przyjaciółmi.
Ku zdziwieniu Midoriyi, szef postanowił się zgodzić, co naprawdę uszczęśliwiło chłopaka.Wiedząc, że Todoroki ma zamiar po niego przyjechać, pozwolił swoje poinformować swojego chłopakach o wcześniejszym skończeniu pracy. Gdy już wysłał wiadomość, to zadowolony ruszył na zaplecze, by tam pozbyć się swojego żółtego fartucha i ogarnąć podłogę po złamanych gałązkach.
Nie minęło sporo czasu, a Todoroki już dobijał się wiadomościami, że czeka zniecierpliwiony pod kwiaciarnią, na co sam Izuku zachichotał pod nosem. Prędko założył na siebie swoją czarną bluzę, a na sam koniec poszedł żółty plecak.
W do Midoriyi przed samym wyjściem dotarły wcześniejsze słowa ze strony Todorokiego. Izuku miałby z nim uprawiać seks? Ale taki prawdziwy seks? Taki gdzie...
Brokuł prędko pokręcił głową, odsuwając od siebie wszystkie myśli i prędko wyszedł z kwiaciarni, zamykając za sobą drzwi.- Dłużej się nie dało? Nawet jak wychodzisz wcześniej to długo Ci to schodzi. - burknął niezadowolony Todoroki, po czym otworzył drzwi Izuku, by ten wsiadł jako pierwszy.
Piegus czekał, aż jego chłopak zasiądzie obok niego, a następnie wziął głęboki wdech, dłonie układając na swoich udach. Zacisnął na materiale spodni swoje opuszki palców i nerwowym wzorkiem spojrzał na mieszańca.

CZYTASZ
Jade Verde ¦¦ Tododeku ¦¦ [ZAWIESZONE]
FanficGdzie brokułowy chłopiec pracuję w kwiaciarni, a tajemniczy wysoki chłopak o nietypowej urodzie jest zafascynowany chłopakiem o zielonych włosach. ¡smut! ¡angst! ¡fluff!