Kolejne dni upływał tak samo gotowanie, pranie, sprzątanie i najważniejsza czynność przeglądanie ogłoszeń o pracę o w gazecie i intenecie. Ale jak na razie nic nie znalazłam. Jak już było coś interesującego to już posada była zajęta. Przez ostatnie 5 dni nie widziałam się z ojcem i bardzo dobrze. Często mu się zdarzało, że przez kilka dni nie wracał do domu i nie interesowało mnie co on wtedy robił, więc wcale ten stan rzeczy mnie nie zdziwił. Takie chwile były dla mnie bezcenne, miała wtedy święty spokój i nie musiała oglądać pijackiej gęby mojego wyrodnego ojca, wysłuchiwać tych wszystkich wyzwisk, którymi mnie od zawsze raczył i co najważniejsze nie musiałam się też martwić, że wyładuje na mnie swoją złość.
Jest już późne popołudnie, gdy siedzę w salonie na kanapie i oglądam telewizję. Przerzucam kanały, żeby znaleźć coś ciekawego gdy nagle słyszę dźwięk otwieranych drzwi. To nie zwiastuje nic dobrego. Na progu salonu staje ojciec. Zbieram się w sobie żeby przygotować się na odparciejego ataku.
- Masz jutro stawić się na rozmowie o pracę u mojego szefa. Jutro przyjedzie po ciebie samochód o piątej po południu. Ubierz się ładnie i nie musisz mi dziękować – uśmiecha się szyderczo.
- Słucham? – pytam zdziwiona.
- To co słyszał. Tatuś postarał się o pracę dla ciebie. Będziesz barmanką w jednym z klubów szefa. – dalej ma na twarzy ten szyderczy uśmiech. Aż mnie mdli na jego widok.
- Skąd wiesz, że ją dostanę skoro powiedziałeś, że mam iść na rozmowę?
- Jak się ładnie jutro zaprezentujesz, to na pewno ją dostaniesz. – odwraca się i wychodzi z salonu.
Moja szczęka opadła prawie na podłogę a oczy zrobiły się okrągłe z niedowierzania. Czyżby dzisiaj był dzień dobroci dla zwierząt? Mój ojciec nigdy nic dla mnie nie zrobił, a tu wyjeżdża mi z taką propozycją. Coś mi tu nie gra i doszukuję się w tej sprawie drugiego dna. To cała sprawa jest mocno podejrzana. Wracam do bezmyślnego przerzucania kanałów w telewizorze, ale nic nie ma ciekawego, Więc wyłączam telewizor i idę do swojego pokoju. Po drodze widzę, że ojciec znowu nie zamknął drzwi do swojego pokoju, więc podchodzę do nich i widzę, że ojciec walną się na łóżko i śpi w ubraniu. Nie dziwi mnie ten widok, łapię klamkę, żeby zamknąć drzwi, a ja się wzdrygam, bo słyszę jego przytłumiony głos.
- Pamiętaj, jutro o piątej masz być gotowa. Jak nie skorzystasz z tej propozycji to tak ci przyłożę, że przez dwa tygodnie nigdzie nie wyjdziesz z domu bo będziesz się wstydziła siniaków, które ci narobię.
I już wiem, że nie mam szansy na przemyślenie tej propozycji. To rozkaz, który muszę wykonać. Inaczej spotkam się z pięścią mojego ojca. A ja wiem, że on nie żartuje. Już nie raz mi tak przywalił, że nie widziałam na oczy. To cud, że nie mam żadnych blizn. W końcu zamykam drzwi od jego sypialni i kieruję się do swojej.
W moim pokoju podchodzę do szafy i zaczynam ją przeglądać. Nie mam zbyt wielu ubrań, mam tylko to co niezbędne, bo po prostu nie stać mnie na ich kupowanie. Wzdychał zrezygnowana. Mój wybór pada na małą czarną i czarny żakiet ze srebrnymi guzikami, do tego czarne szpilki kupione na specjalne okazje. Patrzę na ten zestaw i już wiem, że klamka zapadła i jutro jadę na rozmowę o pracę do szefa mojego ojca. Na tą myśl pouczyłam ucisk w żołądku ze zdenerwowania. Żeby za dużo o tym nie myśleć idę pod szybki prysznic i kładę się do łóżka. Ale sen nie nadchodzi. Denerwuję się jutrzejszym dniem, bo nie wiem czego mogę się spodziewać. Układam w myślach różne scenariusz przebiegu jutrzejszej rozmowy. Tak długo myślę, aż w końcu zasypiam.
CZYTASZ
Wybawca Phoebe
RomanceOjciec Phoebe załatwia jej pracę u swojego szefa Maxa w charakterze barmanki. Tak naprawdę miałaby podjąć pracę w charakterze striptizerki i prostytutki w zamian za umorzenie części długów ojca. W ostateczności po spotkaniu obojga bezwzględny Max p...
