~Part 5~

25 2 2
                                        

To zdecydowanie będą najlepsze dotychczas święta w moim życiu

~wieczór~

Przez cały ten czas leżeliśmy przytuleni do siebie. Hobi zrobił jedzonko i zjedliśmy. Dobry z niego kucharz, naprawdę dobry.

Spojrzałem za okno. Było strasznie ciemno, podnioslem się i cmoknałem hobiego policzek.

- Misiu?

- Hm? Coś się stało?

- Nie, tylko chciałem powiedzieć że cię kocham bardzo

Uśmiechnął się i cmoknal moje usta. Oczywiście zarumieniłem się i pocałowałem go. Chłopak od razu odwzajemnił tulac mnie mocno.
W jego ramionach czułem się.. cudownie. Naprawdę cudownie.
Było ciepło i bezpiecznie. Nie chce żeby to się kiedykolwiek skonczylo, nie umiałbym bez tego żyć teraz. Oderwałem się od jego ust i przytulilem go lekko. Szczerze byłem szczęśliwy, jak nigdy do tąd.

- Słonko? Ty płaczesz?

- Nie.. - wtulilem się w niego mocniej.

- Jejku Yoongi, co się dzieje? Nie płacz proszę

- Kocham Cię.. Tak bardzo cie kocham. Nie wierzę że tak wygląda moje życie. Jest za cudownie żeby to było prawdziwe..

Przytulil mnie mocniej i cmoknal moje czoło.

- Malutki.. to jest prawdziwe. 100% realistyczne i magiczne. Też Cię kocham bardzo i tak zostanie. A te święta będą najcudowniejsze tak? Będziemy się tulić, jeść i dawać sobie buziaczki co chwilkę. A w sylwestra razem poogladamy fajerwerki i napijemy się czegoś dobrego.

Uspokoiłem się gdy chłopak opowiadał o jego planach. A były one idealne, takie jak kiedyś sobie wymarzylismy oboje.
Jednak nadal było mi smutno że to się skończy. Dlaczego? Bo jestem Min Yoongi. Czyli osoba która potrafi być czasem cholernie chamska.. A Hobi to słoneczko. A co jeżeli go skrzywdze?? Co jezeli przeze mnie jego uśmiech zniknie? Znowu zacząłem się stresować i poczułem jak Hoseok mocniej mnie tuli.

— Yoongi proszę spokojnie, nie myślimy nad wszystkim tak? Myśl o tym co jest teraz nie o tym co będzie. Zawsze myślisz o złych rzeczach i potem.. panikujesz. Więc popatrz mi w oczka i myśl o chwili obecnej

Podnioslem głowę lekko zapłakany i spojrzałem na jego twarz. Jak zwykle był piękny. Uśmiechnąłem się delikatnie i cmoknalem jego nos.

— Dziękuję że mnie wspierasz, bardzo dziękuję. Jesteś naprawdę najlepszą osobą jaką poznałem i zawsze boje się że przez mój chory charakter kiedyś cię skrzywdze. A cholernie tego nie chce. Kilka razy widziałem twoje łzy i to najbardziej krzywdzący widok.. A twój uśmiech za to leczy wszystko. Smutek, złość, depresję w moim przypadku też Ty wyleczyłeś. Albo poprostu osłabiłeś ją trochę

Patrzyłem na jego reakcje, nie zobaczyłem uśmiechu więc lekko się zdziwiłem jednak pocałował mnie więc to również znaczyło że się ucieszył.
Odwzajemniłem tulac się do niego mocniej.

— Pójdziemy spać Hobi..?

— Oczywiście mały, myjemy się? Czy rano?

— Rano, teraz chce spac

Kiwnal głowa i wstal trzymając mnie na rękach jak dziecko. Warkąłem cicho ale przytuliłem się zamykając przy tym oczy. Po chwili poczułem iż nasza pozycja zmieniła się na leżącą A ciepły i miękki materiał okrył nasze ciała.

— Dobranoc Minie

— Dobranoc słoneczko

Przytulilem go po chwili zasypiajac w jego lekko umięśnionych ramionach.
Chłopak również zasnął, wcześniej szapcąc ciche ,,kocham cie" do mojego ucha.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Uznałem że wstawię to jeszcze dziś. Jutro jest szansa że nic nie wstawie lecz postaram się znaleźć siłę i czas aby to zrobić!! Dobranoc wszystkim!

-Roommates- {s0pe}Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz