~Czuje, że poprzednim rozdziałem zwiazązanym z tą historią zepsulam ta historię ale nie wiem
Napiszcie mi czy zepsulam czy nie a teraz miłego czytania~
-Przepraszam za moją rodzinę, nie planowałem jakby tego spotkania, ale mi kazali jak się dowiedzieli, że kogoś mam
-Jak to kogoś masz? Skąd mieli o tym już wcześniej wiedziec--
-Znaczy, nawet nie jesteśmy razem tak dokładnie, jeszcze się mnie nie zapytałeś o to, a i tak nie ufam ci 100%
-Powiedziałem im, że mam kogoś bo mnie chcieli wplątać w związek No I tak się stało z tym wszystkim. Przepraszam jeszcze raz
-Jesteś idiotą. Przez twoja głupotę wypytywali się mnie o wszystko czego nie chcialam słyszeć- obrócił*m twarz od niego zaczynając wpatrywać się w okno. Bardzo się skupił*m nad ty co za nim jest. Do końca drogi powrotnej się nie odzywaliśmy do siebie. Czuł*m się niekomfortowo przez to jak czasami na mnie patrzył, z takim dziwnym uśmieszkiem. Ja nie wiem co we mnie wstąpiło, że nagle mu zaufał*m i robił*m w pewnym sensie to co on chciał.
Wreście znaleźliśmy się w "Domu". Alex wysiadł jako pierwszy po czym sam mi otworzył drzwi. Wstał*m jak najszybciej i już miał*m gdzieś iść ale ktoś nagle złapał mnie za nadgarstek bardzo mocno. Oczywiście był to Alex, bo No kto inny to mógł być?
Przyciągnął mnie do niego i powiedział wyglądając na wściekłego:
-Myślisz, że będę tolerował twoje obrażanie się z byle powodu? Jeśli tak to się mylisz. Ta właśnie rzecz mnie wkurza i to bardzo. Nie da sie z tobą porozmawiać normalnie bo odrazu zaczynasz z takimi głupotami. Myślisz, że to jest śmieszne?
-Jak się we mnie zakochałeś to powinieneś wiedzieć jak* jestem! Tak* właśnie jestem, obrażam się o głupoty, poprostu o wszystko. Jak masz problem to poprostu mnie wypuść lub zabij!
Chłopak już się nie odezwał tylko złapał mnie jeszcze mocniej i zaciągnął do mieszkania.
-Tak* jesteś to proszę, możesz sobie siedzieć tam cały czas dopóki nie przemyślisz swojego zachowania- mówiąc to podszedł do drzwi od piwnicy i mnie tam wepchnął po czym zamknął mnie tam na klucz. Od szczerze ma wszytko przy sobie nie wiem nawet po co.
-Moim zdaniem dobrze się zachował*m, więc nie mam nic do przemyślenia! - wykrzyczał*m jak najgłośniej by usłyszał wszystko głośno i wyraźnie.
~Sorki, że taki krótki ale pracuję nad nową książką i w pierwszym rozdziale narazie mam 500-600 słów a chciałbym by było w nim 5000 słów lub więcej tak zaczynając książkę, a potem też trzymać taka liczbę w rozdziałach kolejnych
Oczywiście nie będę zaniedbywać tej książki jak i moich innych i tłumaczeń, będę próbowała pracować tak jak przedtem
Miłego dnia
Miłego wieczoru~
CZYTASZ
Yandere Crush
RomanceZostajesz porwana przez twojego crusha Okazuje się, że to Yandere Jak skończy się ta historia? dobrze czy źle? dowiesz się czytając tą książkę mam nadzieję, że się spodoba będę próbowała ja pisać jak najczęściej mogę
