MUSZĘ?

666 16 3
                                        

-I jak było?- zapytał tata

- W miarę okej- opowiedziałam

Weszłam po schodach na górę kierując się do pokoju. Czystym przypadkiem miałam z okna widok na dom bruneta. Za tyn idzie to, że on widział mnie. Chociaż nie wiem gdzie miał pokuj.

Nie zbyt chciałam to wiedzieć, ale ciekawość to pierwszy stopień do celu.

Przebrałam się w wygodniejsze ciuchy i zeszłam na dół.

...

Siedziałam na kanapie w salonie gdy mama zaczęła bez sensowną rozmowę.

- Jak było w szkole?

- Okej

- Poznałaś jakiś przyjaciół

- Nie zbyt

- Dziś przychodzą do nas goście będziesz miała świętą okazję na nową znajomość.

- Z nimi?

- Nie, z ich synem. Sąsiedzi do nas wpadną . Chłopak wydaje się bardzo przyzwoity

Tak, tak normalnie zajebiście nawet we własnym domu musi mnie nawiedzać.

DLACZEGO? od dziś moja mantra w życiu.

A może nie przyjdzie? Nie przejęłam się zbytnio bymi odwiedzinami. Zostałam w mojich wygodnych dresach. Jednak moji rodzice byli ubrani elegancko i wieczorowo.

Nie wiem po co to robili, ale mi to wisiało.

...

Siedziałam w swoim pokoju i usłyszałam dzwiek dzwonka, który rozległy się po całym domu.

Już po chwili byłam zmuszona do zejścia na dół.

Ujżałam równie wystrojonych sąsiadów. Michał również był z nimi. Ja wiedziałam, że on może się tu pojawić. Widocznie on nie wiedział. Fajnie było zobaczyć go w innej odsłonie niż zadumany w sobie cwaniak. Zdziwiony i grzeczny chłopiec takie myśli mogła mieć moja mama. Moje odczucia jednak były bardziej pewne.

Usiedliśmy do stołu. Ja starałam się zjeść i wyminąć to towarzystwo.

Tak jak pomyślałam tak zrobiłam. Jadnak moja dobroduszność nie chciała zostawić Michała na pastwę losu. Gdy pytania w jego stronę były o drugą połówkę, a on czuł się widocznie nie zręcznie.

Podziękowałam oraz wstałam że stołu kierowałam się w stronę schodów jednak gdy mijałam chłopaka.

-Idziesz ze mną?- szepłam

Bez słowa wstał. Chyba wziął to za zbyt poważne zaproszenie.

- My idziemy z Michałem na górę- zameldowałam moim rodzice, którzy byli zadowoleni z tego faktu.

Wchodziliśmy po schodach. I wtedy odezwał się chłopak.

- Serio dzięki za uratowanie.

- Nie ma sprawy, ale jednak chyba lepiej było gdybyś został.

- Ej ej to ja Ci dziękuję a ty chcesz się mnie pozbyć. To po chuj mnie zapraszałaś.

- Jestem zbyt dobra

Już nic nie odpowiedział. Otworzyłam drzwi pokoju i żuciłam się na łóżko chłopak podążał za mną. Zamknął drzwi i również żucił się na łóżko.

- Ale ty się tak nie zapędzaj mój drogi.- powiedziałam i wstałam.

Chłopak tylko mruknął coś pod nosem. Stwierdziłam, że nie przejmę się jego obecnością.

Wyszłam na chwilę do toalety. Nie chciałam z nim siedzieć jednak sama sobie to zrobiłam.

Musiałam już wracać. Pociągłam za drzwi i zobaczyłam bruneta wyglądającego przez okono.

- Ale masz zajebisty widok na moje okno.- powiedział brunet

- To chyba nie zbyt dobrze.

- To zajebiście będę Ci trół dupę przez cały dzień.

- A ja zasłonię roletę.

- Boże ja próbuje znaleźć temat do rozmowy a tu wszystko psujesz.

- Fajnie, chcesz coś do picia?

- Oczywiście- powiedział z wyraźną ekscytacją.

- Za chwilę przyjdę

Zeszłam na dół po dwie szklanki oraz cole. Nie byłam w kuchni aby uniknąć zbędnych pytań. Brunet był zbyt ciekawski a drzwi do spiżarni otworzyły się momentalnie. Stał w nich nie kto inny jak Michał.

- Tylko cole liczyłem na coś mocniejszego..- odparł zrezygnowanie

Tak szybko jak wypowiedział te słowa nie uważalnie chwyciłam. Mała setkę wkładając ją do kieszeni bluzy.

- Nie marudź tylko chodź na górę.

...

Wyciągnęłam sedkę z kieszeni i upiłam wiecej niż pół. Podałam ją brunetowi.

-A jednak mnie nie zawiodłaś chiquta- poklepał mnie po plecach.

Aż zakrztusiłam się płynem który wlałam do ust.

- Przepraszam bardzo KTO?- zapytałam

- Jakoś wcześniej ci nie przeszkadzało- powiedział brunet

- Kiedy wcześniej

- No jak była matma

- Nie mów tak do mnie

- Ale dlaczego

- Poprostu, Michaś

- Mi się podoba chiquta możesz mówić częściej

Japierdole z kim ja żyje.

Chłopak podał mi małą buteleczkę, opróżniłam ją do końca.

- Jak już tak chcesz rozmawiać to chętnie dowiem się o tej sprawie z drugą połówką- może i byłam wścipska, ale było trzeba trochę skrępować jego ego top

- Dlaczego musimy rozmawiać o mnie?Może powiesz skąd tak wogóle jesteś?- zapytał

-Z Wrocławia, wiedział byś gdybyś przyszedł na pierwszą lekcje.

- Ale w tedy nie siedziała byś w mojej ławce są plusy, a tak wogóle to się we Wrocławiu urodziłem.

- Pan ego top już opowiada o sobie

~~~
No tak wogóle to nudzi mi się w życiu.

𝓜𝓲ł𝓸ść 𝓷𝓪 𝓵𝓪𝓽𝓸 𝓬𝔃𝔂 𝓷𝓪 𝓵𝓪𝓽𝓪?||𝐌𝐀𝐓𝐀Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz