13 (specjał Hallowenowy)

48 4 0
                                        

Harry pov:

Wyrwałem Telefon pomocnikowi i poleciałem w stronę garażów. Wskoczyłem do auta i pojechałem w stronę domu mojej mamy. Jedyne bezpieczne miejsce gdzie nikt nie zniszczy mojego szczęścia. Może jeszcze chłopcy... Ale miałem złe przeczucie co do dzisiejszego dnia. Dojechałem, przywitałem się z mamą i siostrą, która akurat była w odwiedziny i usiadłem na skromnej, lecz bardzo wygodnej sofie i zacząłem pisać na grupie.

Louis pov (w tym samym czasie co Harry):
- Liam proszę nie... to nie może się tak skończyć... - płakałem patrząc na ekran załzawionego telefonu z czarno białym zdjęciem przyjaciela i jego datą śmierci. Stracić człowieka tak ważnego dla siebie... czułem pustkę. Nicość. Nie wiedziałem co zrobić. Lecieć do Argentyny? Lecieć do jego sióstr? Do jego syna? Siedzieć w domu i smucić się nad jego losem? Wybór miałem tylko jeden. Wsiadłem w auto nie zabierając ze sobą żadnego ochroniarza i odjechałem do jego sióstr. Była noc. Ciemno. Gwiazdy świeciły chyba najmocniej na świecie. Księżyc był w pełni. Piękny, biały. A ja zauważyłem tylko blask auta najeżdżającego na moje kiedy usłyszałem huk i obudziłem się.

- To był tylko sen...

Liam

Me: Liam? Jesteś tam?

Liam: O co chodzi Lou? Nie mów mi że znów zaatakowało Cię avocado

Me: no coś ty

Liam: ale tak na serio to co się stało?

Me: Miałem okropny sen gdzie Cię straciłem

Liam: Jestem tu😉 Nie musisz się o mnie martwić Louis... jest mi dobrze

Me: Strasznie się przestraszyłem Payno

Zostawiłem telefon na stoliku przy łóżku.

*grupka Czterech Bad Boyów*

Liam: Ktoś coś? Bo ja kebaba chce

Harry: robisz mi smaka

Niall: głodny jestem znowu przez Ciebie Payno

Liam: Kup przez Walta Niall zaraz u Ciebie będę

Niall: U MNIE?? Ja na wakacjach w Argentynie jestem

Liam: Harry?

Harry: mam dziś spotkanie Liam, niestety nie dam rady:(

Liam: Lou? @LouisTomlinson dasz radę?

*Louis jest aktywny*

Louis: JA NA KEBAB ZAWSZE

Liam: ale ja mam ochotę na takiego z avocado

Louis: Będziesz musiał osobnego zamówić bo ja się boję, inaczej dam Ci łyżkę żebyś nią jadł

Liam: Nie odważył byś się

Louis: a jednak

Louis:🥄🥄🥄🥄

Liam: MUSZĘ IŚĆ DO TERAPEUTY TERAZ

Louis: Miłego zostawiania 200 dolców za pół godziny nijakiej rozmowy

Liam: 🥑🥑🥑

Louis: TERAZ ZAPŁACISZ MI ZA TERAPEUTĘ:((

Liam: dam Ci co najwyżej 4 dolary na kebaba

Together is better 1DOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz