- Nie patrz się na mnie tak jakby była to moja wina.- Powiedział Louis.
- Kiedy ja to powiedziałem?!
- Wystarczy twój wzrok. - Swój przeniósł na syna zajmującego miejsce u jego boku.
Zaczęła się konferencja. Była długa. Jak mówię długa, to naprawdę o to mi chodzi. Ciągnęła się tak, jakby nie miała końca, ale jednak miała. Nareszcie wszyscy otrzymaliśmy pozwolenie aby opuścić salę i pokierować się do naszych domów. Przechodziłem przez drzwi, już miałem skręcić kiedy usłyszałem znany mi z wcześniejszych konwersacji głos.
- Przepraszam, ale kim pan jest? - spytał Freddie. Odwróciłem się zdziwiony.
- Ja... - nie wiem dlaczego zastanawiałem się nad odpowiedzią wystarczyło powiedzieć to co zawsze mówię, więc to zrobiłem. - Jestem Harry. Miło poznać. - uśmiechnąłem się, po czym dopiero wtedy zrozumiałem jak niezręcznie to brzmiało. Przecież rozmawiałem z 10 latkiem.
- Mi także. Ale to wciąż nie odpowiada na moje pytanie panie Harry. - podrapał się po głowie. Louis stał tuż obok niego, nie powiedział nic. Patrzył się na ludzi opuszczających budynek, byleby uniknąć kontaktu wzrokowego.
- Jestem piosenkarzem. I byłym członkiem zespołu One Direction.
- Byłym? To bardzo dziwne, bo byłem w dokładnie tym samym boy bandzie, a jakoś ciągle w nim jestem. No chyba że jesteś Zaynem, albo napisałeś wypowiedzenie przez ostatnie siedem godzin. - Prychnął. Wyglądał na wkurzonego. Patrzył na mnie zirytowanym wzrokiem. Gdyby z jego źrenic strzelały lasery, to nie żył bym już z 50 razy. - Bo wiesz co? Jeszcze chwilę temu z tobą rozmawiałem. Teraz już nawet nie wiem czy to byłeś ty, bo to przecież internet. To mógł być każdy. - popatrzył na syna. - idziemy Freddie.
- Ale ja nie skończyłem tato! - zasmucił się.
- Kiedy indziej. - rzucił i skierował się z nim w stronę drzwi. - Chociaż wątpię że to kiedykolwiek nastąpi. - to już powiedział ciszej.
Myślałem, że tak będzie lepiej... że unikanie go to odpowiedź na unikanie paparazzi. Okazuje się, że nie.
*Grupa czterech Bad Boy'ów*
Louis: to koniec @wszyscy
*Louis usunąłeś grupy @HarryStyles*
Niall: co ty do cholery robisz?!
Niall: oszalałeś??
Niall: możesz przestać??
Niall: CO TY ROBISZ LOUIS
Louis: sam powiedział, że nie chce być w One Direction
Niall: no bo ty go akurat widziałeś
Niall: już Ci uwierzę
Niall: Byłeś na konferencji
Louis: No to zgadnij kogo spotkałem
Niall: ALE TO I TAK NIE ZMIENIA TEGO ŻE GO USUNĄŁEŚ
Niall: WIESZ JAKIE TO BYŁO TRUDNE ŻEBY GO ZNALEŹĆ
Louis: spoko przecież Liam ma go w znajomych
Louis: a jak on nie jest w 1D to na grupie też nie jest
Louis: nawet nazwy nie trzeba zmieniać bo Zayn wrócił
CZYTASZ
Together is better 1D
FanfictionLiam: A co ty taki agresywny? Niall: Ja? Agresywny?! Chłopaki wy to za grosz poczucia humoru nie macie. Louis: EXCUSE ME? A ja to co? Już się nie śmiejecie na moje żarciki? Oczywiście że się śmiejecie! No może wszyscy oprócz Harrego i Zayna... Najpr...
