Dziewczyna która na swojej drodze spotyka wiele chłopaków, któregoś dnia spotyka Daniela który wydaje się być dobrym kandydatem na chłopaka. Ale czy jest on tak idealny jak się jej wydaje, a może ma jakieś tajemnice.
¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤↓¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤
Ost...
-Klaudia obudź się!- Jezu, a gada ze to ja późno wstaje.
-Jeszcze tylko chwilka mamuś.
-Nie jestem twoją mamą idiotko!- krzyknęłam ze śmiechem.
- To pewnie jesteś tatą, tak?
- Oczywiście że, nie. Noo Klau wstawaj mam zaplanowany dzień dla nas, poza tym obiecałaś mi że pójdziesz ze mną do centrum handlowego na zakupy.
- No tak, bo musisz zrobić wrażenie na tym tym, Kamilu - uśmiechneła się złośliwe.
- Wal się! I wstawaj bo śniadania nie dostaniesz.
- No już już. A będziesz tak dobra i zrobisz mi śniadanie? - zapytała robiąc oczy kotka ze Shreka, o nie, nie, i jeszcze raz nie. Czy ona zawsze musi to robić?
- Ugh.. no okej, ale masz tylko 15 minut.
KLAUDIA
Gdy Anka wyszła z pokoju, szybko wyciągnęłam z torby jakieś ubrania i poszłam skorzystać z łazienki. Wyrobiłam się w jakieś 10 minut, i odrazu podreptałam do kuchni. Oczywiście śniadanko już na mnie czekało.
- Myślałam że trochę bardziej się postarasz, dla swojej najukochańszej przyjaciółki. -Nie marudź, tylko jedz. Busa mamy za 20 minut, ja zaraz wracam. - Okey zjadłam szybko śniadanie, i poszłam do salonu czekać na przyjaciółke.
ANKA Poszłam do toalety załatwić swoje potrzeby, gdy wychodziłam z łazienki dostałam sms ' a
Od Kamil ♥: Cześć wpadnę po ciebie o godzinie 18.
Do Kamil♥ : Jasne będę czekać :)
Od Kamil♥ : To do zobaczenia :*
Do Kamil♥ : Do zobaczenia♥
Jeszcze chwile zostałam myśląc o tym, jak będzie wyglądać nasze spotkanie. Spojrzałam jeszcze która godzina 10:35, mamy jeszcze 10 minut, szybko zeszłam na dół po drodze chciałam powiedzieć bratu że wychodzę, ale nie było go w domu. Chwilę później czekałyśmy na przystanku aż przyjedzie bus. Po 20 minutach weszłyśmy do pierwszego sklepu.
- Chce sobie kupić jakąś ładna sukienkę, pomożesz? - zapytałam widząc że ciągle gapi się wciąż w ten telefon.
- Tak, jasne. Przy okazji tez sobie coś kupie, wiesz dla Piotrka - powiedziała ruszając zabawnie brwiami, na co zachichotałam.
Szybko zaczełyśmy przeglądać sukienki, ostatecznie wybrałam białą suknię z wyciętym sercem na plecach.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
A Klau szarą sukienkę ze srebrnym paskiem.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
-To co teraz buty,a później kawiarnia? - zapytała Klau
-Jasne. Do sukienki kupiłam krwiste szpilki, Klau jednak żadnych nie kupiła sobie, bo stwierdziła że żadne jej się nie podobają. Pewnie jak będzie potrzebowała to przyjdzie do mnie. Po kilku minutach byłyśmy już w kawiarni. Zamówiłyśmy kawę i ciastko, potem zajełyśmy nasz stolik. Gdy dostałyśmy nasze zamówienie. Mialam zacząć pytać o Piotrka, gdy nagle zobaczyłam go śmiejącego się z jakąś laska. Chyba nas nie zauważył, bo usiedli naprzeciwko naszego stolika. Spojrzałam na Klaudie, która najwidoczniej też ich zauważyła. Spojrzała na mnie ze smutkiem w oczach.
- To ta sama dziewczyna z którą się obściskiwał na imprezie, suka.
- Kochanie nie przejmuj się się nimi, znajdziesz sobie lepszego. -pogłaskałam ją po wierzchu dłoni.
- A masz jakiegoś z zanadrzu? - zapytała wybuchając śmiechem, chyba trochę za głośno bo kilka osób się na nas gapiło.
- A wiesz, że mam?. Kamil ma znajomego całkiem przystojny ten jego kolega- poruszyłam w znaczący sposób brwiami.
-Masz jego zdj?- zapytała z uśmiechem.
- Napewno na Facebooku będzie, poczekaj znajdę.. OK mam to on.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
-Hmm przystojny, i te tatuaże *.*. Już mi się podoba, choć go nie znam.
- Popytam o niego Kamila, jeśli chcesz.
- Oczywiście że chce. A teraz wracamy, bo się nie wyspałam i jestem zmęczona.
- Zrobię wyjątek dzisiaj, po tym co cię spotkało...- Nie dała mi dokończyć.
- Nie - Pogroziła mi palcem. -Nie kończ tego tylko chodz.
- Dobrze.
15 minut później, Siedziałyśmy u czekałyśmy na mój przystanek, bo Klaudia ma do zabrania ode mnie swoją torbę z ciuchami.
Gdy dotarłyśmy do domy Klau wzięła swoje rzeczy i poszła do domu, tłumacząc ze jest strasznie zmęczona. Ja Stwierdziłam że i tak jest jeszcze wczesna pora to napisze do Kamila.
Do Kamil♥: Hej, przeszkadzam?
5 minut później...
Pewnie jest zajęty, no trudno. Hmm pierw portale społecznościowe , później szykownie się na spotkanie. Po przejrzeniu wszystkich portali, wzięłam się do roboty czyli: